Kibice z Torunia przed startem PGE Ekstraligi pożegnają u siebie legendę. Swoje pożegnalne zawody będzie miał bowiem Adrian Miedziński.
Od jakiegoś czasu wiadomo było, że przed startem rozgrywek dojdzie do wyjątkowego pożegnania. Oficjalnie z toruńskimi fanami pożegna się bowiem Adrian Miedziński. Doskonale znany wychowanek ekipy z Torunia przez lata startów w barwach macierzystej ekipy stał się legendą. 27 marca fani będą mu mogli podziękować.
W piątek Miedziński w mediach społecznościowych ogłosił więcej szczegółów dotyczących rywalizacji, która odbędzie się na Motoarenie. Wiadomo już było, że zmagania będą wyjątkowe ze względu na ich formułę. Do pożegnania ikony „Aniołów” dojdzie podczas derbowej rywalizacji. Torunianie skrzyżują bowiem rękawicę z Abramczyk Polonią Bydgoszcz. Znamy godzinę rozpoczęcia zmagań. Rywalizacja ma rozpocząć się o godzinie 17:00. Więcej informacji takich jak między innymi składy obu zespołów poznamy w przyszłości.
Decyzja o zakończeniu kariery przez 40-latka zapadła już wcześniej. Ostatnim sezonem, w którym Adrian Miedziński wziął udział w rozgrywkach ligowych, był 2023. Wtedy dołączył on do trapionej urazami Fogo Unii Leszno w trakcie sezonu. Był on jednak cieniem samego siebie. Wszystko ze względu na wypadek w 2022 roku. Startujący w barwach Polonii żużlowiec uczestniczył w fatalnie wyglądającej kraksie na torze w Zielonej Górze. W jej wyniku doznał urazu mózgu, przez który jakiś czas znajdował się w śpiączce farmakologicznej.
Wychowanek PRES Toruń wykazał się ogromną determinacją przy powrocie na tor. Jego dyspozycja w barwach „Byków” nie była jednak najlepsza. W trzynastu biegach Miedziński zdobył zaledwie osiem punktów, co przełożyło się na średnią 0,615 pkt/bieg. Warto zaznaczyć, że przed następnym sezonem podpisał on tzw. kontrakt warszawski z Abramczyk Polonią Bydgoszcz. Na tor jednak nie wyjechał, a teraz przyjdzie mu oficjalnie zakończyć karierę.
Brak startów i odwieszenie kombinezonu na kołek nie oznaczały, że Miedziński zniknął ze środowiska żużlowego. 40-latek występował jako ekspert na antenie Canal+. Aktywnie udzielał się on również w kontekście szkolenia młodych zawodników. Pomagał on juniorom „Gryfów”. Nie jest on jednak trenerem młodzieży w żadnym z polskich zespołów.
Pożegnalne zawody legendy toruńskiego klubu nie będzie jedynym oficjalnym zakończeniem kariery w tym roku. Wiemy już, że 5 kwietnia fani wraz z zawodnikami podziękują Grzegorzowi Walaskowi.
Adrian MiedzińskiAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!