Po nieudanym początku, później był nie do złapania. Emil Sajfutdinow zajął drugie miejsce podczas tegorocznego Kryterium Asów.
Emil Sajfutdinow podczas Kryterium Asów, które tradycyjnie już zainaugurowało sezon żużlowy w Bydgoszczy zajął drugą lokatę. Rosjanin z polskim paszportem na doskonale sobie znanym torze musiał uznać wyższość tylko Maxa Fricke. Australijczyk pewny zwycięstwa już był przed ostatnią serią zawodów.
Zmiana na lepsze
Żużlowiec Pres Grupa Deweloperska Toruń zgromadził na swoim koncie 11 punktów. Zwycięski Fricke miał ich tylko punkt więcej, bo w ostatnim wyścigu przyjechał do mety ostatni. – Cieszę się, że wywalczyłem to drugie miejsce. Jesteśmy cały czas w trakcie testowania, ale jest nad czym pracować i oby tak dalej było dobrze. – mówił Sajfutdinow dla Gazety Pomorskiej.
Pierwsze dwa biegi były nieudane dla trzykrotnego medalisty cyklu Grand Prix. Zawody zaczął od dwóch „jedynek”. Później nastąpiła kluczowa zmiana i na bydgoskim owalu tego wieczoru był już nie do złapania. – Zmieniliśmy po dwóch biegach motor i było lepiej. Po prostu źle odczytaliśmy, co wziąć. Najważniejsze, że wiedzieliśmy co spróbować i to zadziałało. – zdradził.
Brak prędkości u Sajfutdinowa
Pomimo drugiego miejsca i 11 punktów, Emil Sajfutdinow przyznał, że miał problemy z prędkością w tych zawodach. Do tego ciężko było dobrać najlepsze ścieżki. Trzeba było umiejętnie oglądać te zawody i odczytywać jak zachowuje się nawierzchnia po każdym wyścigu.
– Trzeba było odczytywać każdy bieg. Jak z Andrzejem Lebiediewem jechałem, to obaj próbowaliśmy innych ścieżek. Nie czułem prędkości, żeby odjeżdżać i musiałem dawać motocyklowi jechać. Szkoda tych pierwszych biegów, bo mogło się inaczej skończyć, ale cieszymy się z tego co mamy. – przyznał.
Twierdza padnie?
Emil Sajfutdinow wraz ze swoją drużyną na inauguracje sezonu wybierze się do Lublina, gdzie odbędzie się powtórka finału z poprzedniego sezonu. Orlen Oil Motor Lublin po dużych zmianach w swoim składzie liczy, że rozpocznie rozgrywki PGE Ekstraligi od zwycięstwa.
Podopieczni Piotra Barona będą chcieli dokonać tego, co udało się w 2023 roku Betard Sparcie Wrocław. Wtedy również w pierwszej kolejce goście triumfowali przy Z5. Do tej pory jest to ostatnie zwycięstwo przyjezdnych na tym torze.
Emil SajfutdinowAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!