Koniec wojny domowej w Rzeszowie! GKSŻ oficjalnie rozwiązała kontrakt Franciszka Majewskiego ze Stalą Rzeszów. Młodzieżowiec zabiera swoje motocykle i w ostatnim roku juniorki poszuka nowego klubu.
Trzęsienie ziemi w Rzeszowie dobiegło końca, a wielotygodniowy telenowela z Franciszkiem Majewskim w roli głównej ma swój finał na biurkach działaczy. Główna Komisja Sportu Żużlowego podjęła oficjalną decyzję i w poniedziałek rozwiązała kontrakt 20-letniego juniora z Dakar Development Stalą Rzeszów. Umowa, która pierwotnie miała obowiązywać również na sezon 2027, przeszła do historii. Dla wychowanka toruńskiej szkółki to otwarcie zupełnie nowego rozdziału i szansa na ratowanie kariery przed ostatnim rokiem w gronie młodzieżowców.
Odstawienie od składu, zakaz treningów przy Hetmańskiej oraz publiczna wymiana ciosów między zarządem a zawodnikiem sprawiły, że dalsza współpraca była czystą fikcją. Przypomnijmy, że prezes Katarzyna Marszałek tłumaczyła nieobecność zawodnika przedłużającym się zwolnieniem lekarskim oraz kwestiami sportowymi. Majewski odpowiedział na te słowa mocnym oświadczeniem, w którym ujawnił kulisy izolacji przez sztab szkoleniowy, usuwanie jego wpisów na klubowej grupie oraz braku kontaktu ze strony menedżera. Młodzieżowiec otwarcie sugerował też, że jego problemy zdrowotne były skutkiem działań osób trzecich, co ostatecznie przypieczętowało brak możliwości jakiegokolwiek porozumienia.
Sprawa oparła się o Trybunał i GKSŻ, a decyzja o unieważnieniu umowy daje zawodnikowi pełną swobodę w poszukiwaniu nowego pracodawcy. Sytuacja na rynku transferowym jest niezwykle dynamiczna. Majewski staje się wyjątkowo łakomym kąskiem dla klubów PGE Ekstraligi oraz Metalkas 2. Ekstraligi, które pilnie poszukują krajowego juniora z doświadczeniem na zapleczu elity. W kuluarach od dawna głośno mówiło się o zainteresowaniu ze strony Stelmet Falubazu Zielona Góra, gdzie 20-latek mógłby stworzyć solidny duet z zagranicznymi młodzieżowcami.
Przed Franciszkiem Majewskim kluczowe miesiące. Ostatni sezon w kategorii juniorskiej to dla każdego zawodnika moment absolutnej weryfikacji i przepustka do senioratu. Po miesiącach spędzonych na trybunach i walki poza torem, młodzieżowiec musi jak najszybciej znaleźć stałą bazę sprzętową, wyjechać na czarny owal i udowodnić swoją wartość wyłącznie wynikiem sportowym.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!