Luke Harrison parafował kolejną umowę. 18-letni Brytyjczyk pozostanie zawodnikiem lokalnego Scunthorpe Scorpions.
Luke Harrison ma naprawdę dobry tydzień. Nie dość, że wreszcie parafował umowę w Polsce ze Śląskiem Świętochłowice to zaczyna budować pozycje w swoim kraju. 18-latek pochodzi ze Scunthorpe i nie było innego wyjścia na kolejny klub na sezon 2026. Scorpions poinformowali o przedłużeniu umowy z wychowankiem. Do tego on sam zadbał o atmosferę, ponieważ… zatańczył w stroju skorpiona podczas prezentacji.
Dobry ruch
Grunt to środowisko pod rozwój. Można mieć wiele do zarzucenia Scorpions, ale stawianie na niecodzienne nazwiska to ich motto. Declan Kennedy potwierdził to podczas sezonu 2025, pokazując się z naprawdę dobrej strony. Tym bardziej, że on sam skorzystał z nadarzającej się sytuacji do odmienienia kariery. Luke Harrison to przede wszystkim lokalny gwiazdor, ale również zaczyna wchodzić na pewny poziom. Coraz częściej oglądaliśmy Harrisona jako świetnie uzupełnienie składu, pozwalającego na zaplanowanie kolejnych taktycznych ruchów.
– Nie będę ukrywał, że chcę wygrywać. Mam dość oglądania naszych porażek, wiec chcę, aby nasz zespół świetnie jechał na swoim torze. Luke nam to gwarantuje – mówi David Howe dla klubowych mediów. – Nadal się uczy na wyjazdach, ale na naszym torze jest trzecim najlepszym w kadrze. Jego współpraca z Connorem to coś wyjątkowego.
Powoli do celu
Harrison nie narzuca sobie wysokiego tempa. Przede wszystkim liczy się jakość, a nie ilość. 18-latek miał szansę na angaże w U24 Ekstralidze, ale napięty terminarz rodzimych rozgrywek nie pozwala na regularną jazdę. Luke w sezonie 2025 został IM Wielkiej Brytanii do 19. roku życia, wygrywając bieg dodatkowy przeciwko ambitnym zawodnikom. Jody Scott i Cooper Rushen nie mieli zamiaru odpuszczać, ale Harrison wytrzymał presje. Pochodzący ze Scunthorpe żużlowiec spędza obecnie okres świąteczno-noworoczny na jeździe w Australii.
Jest to czwarte nazwisko w kadrze Scunthorpe Scorpions. Liderem został Josh Pickering, a kolejne dwa to Ryan Ingram i Connor Mountain.
Od lewej: Sammy Van Dyck, Bastian Pedersen, Wiktor Przyjemski, Luke HarrisonAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!