Oskar Paluch wciąż odczuwa skutki urazu odniesionego podczas eliminacji Srebrnego Kasku w Rybniku. Podczas meczu w Lesznie musiał walczyć z dyskomfortem.
W niedzielnym spotkaniu Fogo Unia Leszno – Gezet Stal Gorzów, goście bardzo mocno postraszyli faworytów tego meczu. W połowie prowadzili już różnicą ośmiu punktów, ale wtedy miejscowi odnaleźli ustawienia i odrobili straty z nawiązką triumfując 50:40.
Początek był obiecujący
Jednym z bohaterów tej pierwszej części meczu był Oskar Paluch. Młodzieżowiec „Stalowców” podwójnie zwyciężył wyścig juniorski z Adamem Bednarem. Później już jednak tak kolorowo nie było i w kolejnych trzech startach zdobył tylko oczko.
– Po pierwszym wyścigu myślałem, że będzie potem lepiej. Szczególnie, że ten start był dobry i sądziłem, że te starty też będą lepsze w kolejnych biegach, lecz jak już startów nie wygrywałem, to ręka nie pozwalała mi czuć się komfortowo na motocyklu. – mówił Oskar Paluch dla Radia Gorzów.
Kontuzja wciąż daje się we znaki
Uraz nadgarstka podczas eliminacji Srebrnego Kasku w Rybniku wciąż przeszkadza w jeździe liderowi formacji młodzieżowej Gezet Stali Gorzów. Kontuzja była również powodem, dla którego w Lesznie na torze pojawił się tylko czterokrotnie.
– Naprawdę nie jest tak kolorowo. Dobrze, że jest teraz przerwa i mogę skupić się na rehabilitacji. Prawy nadgarstek jest potrzebny do jazdy na żużlu, więc liczyłem że wygram więcej startów i coś wykombinuje, ale udało się to tylko w pierwszym biegu.
Teraz jak sam 19-latek powiedział będzie miał trochę więcej czasu na rehabilitacje. Następne spotkanie podopieczni Piotra Palucha odjadą w niedzielę, 10 maja w Częstochowie. Ich przeciwnikiem będzie Krono-Plast Włókniarz, z pewnością obie drużyny będą liczyć na pierwsze zwycięstwo w tym sezonie.
Oskar PaluchAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!