Unia Tarnów walczy o uzyskanie licencji na starty w Krajowej Lidze Żużlowej. Wiele wskazuje jednak na to, że nie zobaczymy "Jaskółek" w tegorocznych rozgrywkach ligowych.
Telenowela z udziałem tarnowskiego klubu trwa w najlepsze od kilku sezonów. Już dwa lata temu było bardzo blisko, by Tarnowianie wycofali się z rozgrywek Krajowej Ligi Żużlowej. Ostatecznie jednak drużyna wystąpiła w lidze i zdołała nawet wygrać całe rozgrywki, czym samym wywalczyła awans do Metalkas 2. Ekstraligi. Wtedy również klub z Mościc mierzył się ze sporymi problemami finansowymi, ale ostatecznie udało się przystąpić do rozgrywek. Jednakże w trakcie ich trwania ponownie mówiło się o problemach finansowych klubu. Z tego powodu w czasie trwania rozgrywek kontrakt z klubem rozwiązał Matej Žagar. Ostatecznie Unia zakończyła sezon na ósmej pozycji i spadła do Krajowej Ligi Żużlowej.
Licencja z warunkami
Tarnowianie przez długi czas walczyli o to, by móc w ogóle podejść do procesu licencyjnego. Ostatecznie również zbudowali skład, który nie gwarantował sukcesu sportowego, ale wciąż nie było wiadomo, czy Unia pojedzie w lidze. W pierwszej kolejności „Jaskółki” dostały odmowe przyznania licencji, jednak na początku lutego Prezydium Zarządu Głównego Polskiego Związku Motorowego uwzględniło odwołanie klubu i przyznało Unii licencję warunkową na starty w Krajowej Lidze Żużlowej. Mimo tego, że Unia nie miała umowy na dzierżawę stadionu i zmagała się z długami. Termin wykonania tych wszystkich wymogów mija 20 marca, aczkolwiek wciąż nic nie wiadomo ws. działań tarnowskiego klubu.
Zwrócili klucze od stadionu
Miasto Tarnów chciało wydzierżawić klubowi Stadion na potrzeby rozgrywania meczów Krajowej Ligi Żużlowej, ale jak informuje portal tarnow.naszemiasto.pl, nikt z klubu nie przedstawił takich dokumentów. Z tego powodu Marek Pieniążęk, czyli prokurent klubu został wezwany do zwrócenia kompletu kluczy do stadionu.
– Otrzymaliśmy klucze drogą przesyłki. Działacz poinformował nas również, że nie pełni już funkcji prokurenta spółki żużlowej i przebywa na zwolnieniu lekarskim – mówi Maciej Włodek, zastępca prezydenta Tarnowa na łamach tarnowskiego portalu.
Jak możemy przeczytać na tarnow.naszemiasto.pl, nie ma żadnych nowych informacji na temat osoby, która ma reprezentować klub na zewnątrz. Jako prezes figuruje Artur Kędziora, który w listopadzie miał zostać odwołany z roli prezesa spółki. Z kolei przewodniczący rady nadorczej, Artur Lewandowski ma nie odpowiadać na żadne wiadomości.
Brak pozytywnych wieści w centrali
Wiceprezydent Tarnowa w ostatnim czasie miał rozmawiać z Leszkiem Demskim w sprawie sytuacji Unii Tarnów, jednak on nie ma żadnych pozytywnych wieści dla tarnowskiego środowiska żużlowego.
– Niestety, nie usłyszałem by pojawiły się w żużlowej centrali jakiekolwiek pozytywne wieści na temat sytuacji Unii – mówi.
Wszystko wskazuje na to, że Unia Tarnów nie wystąpi w nadchodzącym sezonie Krajowej Ligi Żużlowej. Prawdopodobnie będzie to oznaczało koniec klubu. Jedyną nadzieją na przetrwanie żużla w Tarnowie może być Janusz Kołodziej, którego Akademia ma występować w nadchodzącym sezonie w rozgrywkach o Drużynowe Mistrzostwo Polski Juniorów. Więcej o tym TUTAJ.
Stanisław Burza, Paweł Czaus, Sebastian Madej, Igor Gryzło, Adrian Gorzkowski, Jan HeleniakAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!