Potężna afera w mistrzostwach świata juniorów! FIM oraz promotorzy ogłosili stałe dzikie karty na cykl SGP2 i wywołali gigantyczny skandal. W stawce zabraknie obrońcy tytułu Nazara Parnickiego oraz wicemistrza świata Bastiana Pedersena! Duński klub Holsted Tigers wydał bezkompromisowe oświadczenie, oskarżając federację o niszczenie sportu i uprawianie geograficznej polityki.
Międzynarodowa Federacja Motocyklowa wraz z promotorami cyklu przed kilkoma dniami ogłosiła oficjalne decyzje dotyczące przyznania trzech stałych dzikich kart oraz wyznaczenia rezerwowych na tegoroczny cykl SGP2. Choć poznaliśmy już pełne zestawienie piętnastu żużlowców, którzy od 10 lipca w szwedzkiej Malilli rozpoczną twardą walkę o globalne laury, to podjęte przez centralę wybory personalne wywołały gigantyczny skandal i falę oburzenia w całym środowisku. W kuluarach mówi się wprost o jawnym niszczeniu sportowego ducha rywalizacji. Okazuje się bowiem, że w tegorocznych zmaganiach zabraknie dwóch bardzo silnych młodzieżowców, którzy we wrześniu ubiegłego roku zdominowali wielki finał – aktualnego obrońcy tytułu mistrzowskiego, Ukraińca Nazara Parnickiego, oraz Bastiana Pedersena, który w finałowej rundzie we Vojens zajął drugie miejsce. Do niezwykle ostrych i bezkompromisowych oświadczeń doszło w mediach społecznościowych duńskiego klubu Holsted Tigers, który bez ogródek skrytykował decyzje FIM.
Zgodnie z oficjalnym komunikatem, promotorzy postanowili uzupełnić stawkę cyklu, przyznając stałe przepustki trzem zawodnikom, którzy dobrze pokazali się w turniejach eliminacyjnych. Szczęśliwcami zostali Szwed Rasmus Karlsson, Amerykanin Slater Lightcap oraz Słoweniec Sven Cerjak. Wybór ten spotkał się jednak z natychmiastową i miażdżącą ripostą ze strony działaczy z Holsted. O ile urzędujący mistrz świata, Nazar Parnicki, otrzymał przynajmniej sportową szansę podczas rundy kwalifikacyjnej w Pardubicach, gdzie zajął miejsce poza premiowaną awansem czołową czwórką, o tyle Bastian Pedersen został przez system całkowicie pozbawiony możliwości sportowej obrony swojej pozycji. Przez specyficzne, wewnętrzne duńskie reguły selekcji, Pedersen podczas eliminacji w Fjelsted pełnił zaledwie funkcję rezerwowego. Na przestrzeni całego turnieju wyjechał do zaledwie jednego wyścigu, co odebrało mu jakąkolwiek realną szansę na wywalczenie awansu o własnych siłach.
Włodarze klubu reprezentującego barwy Pedersena w lidze duńskiej nie kryją głębokiego rozczarowania postawą światowych władz i w oficjalnym stanowisku wprost zarzucają im kierowanie się polityką oraz geografią, a nie realnym poziomem sportowym.
– Mamy trudności ze zrozumieniem celu systemu dzikich kart, jeśli nie jest on używany do zapewnienia, że najlepsi zawodnicy na świecie biorą udział w rywalizacji o mistrzostwo świata. Zamiast tego wydaje się, że tegoroczne dzikie karty zostały w większym stopniu potraktowane jako darmowe bilety z naciskiem na reprezentację geograficzną, niż jako szansa na zapewnienie najlepszym młodzieżowcom udziału w walce o tytuł. Bastian Pedersen i Nazar Parnicki wielokrotnie udowadniali swój poziom przeciwko światowej elicie. Mimo to żaden z nich nie wystartuje w tegorocznych mistrzostwach świata. Naszym zdaniem jest to niefortunne – nie tylko dla tych dwóch zawodników, ale także dla samego sportu. Mistrzostwa świata powinny rozstrzygać się między najlepszymi – grzmią w swoim oficjalnym oświadczeniu przedstawiciele Holsted Tigers.
Środowiskowy zgrzyt jest tym większy, że Bastian Pedersen to junior regularnie udowadniający swoją ogromną klasę w barwach Bayersystem GKM-u Grudziądz w PGE Ekstralidze. Pominięcie tak wyrazistych postaci sprawia, że prestiż walki o medale mocno ucierpiał. Poza wspomnianą trójką z dzikimi kartami, ogłoszono również oficjalną listę rezerwowych cyklu, na której znaleźli się Janek Konzack, Tate Zischke, Luke Killeen oraz Mario Hausl. Oni na torze pojawią się jednak tylko w przypadku ewentualnych kontuzji zawodników z nominalnej obsady. Po inauguracji w Malilli, tegoroczny cykl SGP2 zawita jeszcze na rundę do Łodzi, a wielki finał odbędzie się w duńskim Vojens.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!