Transferowa bomba w sztabach szkoleniowych! Adrian Gomólski odchodzi z Texom Stali Rzeszów. Wiemy, gdzie prawdopodobnie trafi popularny "Adi" i z kim będzie szkolił młodzieżowe diamenty
To koniec spekulacji na temat przyszłości Adriana Gomólskiego. Choć jego umowa z Texom Stalą Rzeszów miała obowiązywać jeszcze przez dwa sezony, trener oficjalnie pożegnał się z ekipą „Żurawi”. Sukcesy w pracy z rzeszowską młodzieżą oraz nominacja na opiekuna kadry 250cc sprawiły, że po „Adiego” miała zgłosić się Fogo Unia Leszno, czyli najbardziej utytułowany klub w Polsce.
Gomólski w sobotni wieczór opublikował w mediach społecznościowych emocjonalny wpis, dziękując całej rzeszowskiej społeczności.
– Nadszedł moment pożegnania i zamknięcia bardzo ważnego rozdziału mojej trenerskiej drogi. Odchodzę, by rozpocząć nowy etap zawodowy, ale czas spędzony w Rzeszowie na zawsze pozostanie w moim sercu – napisał Adrian Gomólski, kierując szczególne słowa wdzięczności do prezesa Michała Drymajło za zaufanie oraz do sztabu technicznego i rodziców adeptów.
Praca „Adiego” w Rzeszowie została zauważona nie tylko przez większe kluby, ale i przez Polski Związek Motorowy. W minionym sezonie trener został doceniony nominacją na opiekuna reprezentantów klasy 250cc, z którymi udał się na Indywidualne Mistrzostwa Europy do szwedzkiej Kumli.
Wszystko wskazuje na to, że Adrian Gomólski będzie kluczowym elementem nowej układanki w Lesznie, o czym informowaliśmy już w grudniu. W Fogo Unii trwa wielka przebudowa sztabu: dyrektorem został Rafał Dobrucki, a Damian Baliński skupi się na indywidualnej opiece nad Kacprem Manią.
W Lesznie Gomólski ma robić to, co wychodzi mu najlepiej – szlifować talenty. Do dyspozycji dostanie jednych z najzdolniejszych juniorów w kraju, na czele z Kacprem Manią i Nazarem Parnitskyim. Co więcej, będzie mógł uczyć się fachu od samej legendy – Romana Jankowskiego. Współpraca z „Jankesem”, który od lat masowo „produkuje” klasowych żużlowców, może wznieść warsztat Gomólskiego na jeszcze wyższy poziom.
W swoim wpisie trener podziękował kibicom za wiarę w drużynę, zawodnikom za walkę do ostatniego biegu, a sztabowi technicznemu za codzienne przygotowanie sprzętu. Szczególnie wybrzmiały słowa o adeptach: – Słowa wdzięczności kieruję także do adeptów szkółki żużlowej oraz ich rodziców, za cierpliwość i zaangażowanie w budowanie przyszłości Stali a ponadto za budowanie świadomości, iż nie każdy młody zawodnik w przyszłości będzie wielkim żużlowcem, ale KAŻDY ma szansę być dobrym człowiekiem – podkreślił Adrian Gomólski.
Adrian GomólskiAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!