Abramczyk Polonia Bydgoszcz odniosła kolejne bardzo pewne zwycięstwo. Radości z uzyskanego rezultatu nie krył junior "Gryfów", Wiktor Przyjemski.
Abramczyk Polonia Bydgoszcz zaliczyła bardzo ciężkie wejście w niedzielne spotkanie. Od trzeciej serii startów gospodarze jednak zaczęli dominować, a sam Przyjemski w drugiej części meczu był już niełapalny dla przyjezdnych. 21-latek nie ukrywa radości, że w miarę szybko udało im się pozbierać i uzyskać wysoką przewagę.
– Wydaje mi się, że początek był ciężki dla całej drużyny. Przede wszystkim przegrywaliśmy starty, a dzisiaj nie było łatwo wyprzedzać na torze. Później jednak znaleźliśmy odpowiednie ustawienia i wszystko zaczęło wyglądać dużo lepiej. Najważniejsze, że końcówka była idealna. Jest takie powiedzenie, że nieważne, jak się zaczyna, ważne, jak się kończy. My skończyliśmy dobrze i to jest najistotniejsze – powiedział Przyjemski.
Dla Przyjemskiego ostatnie dni są naprawdę udane. Junior Abramczyk Polonii Bydgoszcz oprócz podium w krajowym czempionacie dołożył też zwycięstwo w pierwszej rundzie SGP 2 w szwedzkiej Malili. Przyznał też, że tak dobre występy dodają mu niezbędnej pewności siebie.
– Myślę, że ten występ w Indywidualnych Mistrzostwach Polski dodał pewności siebie. Chociaż dzisiaj tor był trochę inny, zwłaszcza po nocnych opadach deszczu. Mimo wszystko bardzo dobrze mi się ścigało i jestem zadowolony ze swojego występu. Na pewno też mocno napędziła mnie sobotnia wygrana w Målilli. Coraz lepiej czuję się na tych torach, a to jest bardzo ważne. Co prawda akurat w lidze szwedzkiej jechałem tam chyba dopiero jeden mecz, jednak po prostu ten tor bardzo mi odpowiada i dobrze się na nim czuję – mówi Przyjemski.
Wiktor PrzyjemskiAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!