Polski rodzynek opuszcza zespół. Ipswich Witches zmierzają w innym kierunku. Tobiasz Musielak podziękował fanom za wsparcie i przyznał, że każda historia musi się kiedyś zakończyć.
Tobiasz Musielak to nieliczny żużlowiec, który preferuje jazdę w Wielkiej Brytanii od startów w Danii czy Szwecji. Polak posiada bazę w tym kraju, a przede wszystkim reputacje. Na sezon 2026 znalazł się w kadrze Ipswich Witches, którzy nie mieli zbytnio wiele do wyboru z uwagi na późne przejęcie klubu. Musielak miał nieco trudny początek sezonu, ale z biegu na bieg jechał coraz to lepiej, odpowiednio poznając kąty na Foxhall Stadium w Ipswich.
Matematyka jest brutalna
Nie da się ukryć, że Tobiasz Musielak był ważnym punktem ekipy z Foxhall. Ostatecznie sezon zakończył ze średnią biegową na poziomie 2,120 pkt/bieg, ale z uwagi na przelicznik, najwidoczniej Witches nie znaleźli miejsca dla Polaka na sezon 2027. Wszystko przez fakt, że z polskim żużlowcem, brytyjski zespół jest ograniczony pod kątem znalezienia liderów. Richard Coleman, właściciel Witches, chce rzucić wyzwanie Belle Vue Aces, więc nie cofnie się przed znalezieniem optymalnego rozwiązania. Z tego też powodu klub opuścił również Tom Brennan, czyli członek mistrzowskiego składu z 2025 roku.
– Kibice Ipswich Witches, każda przygoda kiedyś się kończy – napisał w mediach społecznościowych Tobiasz Musielak. – To był zaszczyt ścigać się na legendarnym Foxhall Stadium i dziękuje za ciepłe przyjęcie. Do zobaczenia na torze!
Nowa wizja
Richard Coleman stawia na nowe nazwiska w kadrze. Przede wszystkim celem Witches jest znalezienie wybitnego lidera, który zastąpi na tym miejscu Tobiasza Musielaka. Plotki mówią o kilku opcjach. Warto nadmienić, że do ligi wrócić chce Rohan Tungate, a również mówi się o ponownym zainteresowaniu Emila Sajfutdinowa czy Kacpra Woryny. Przede wszystkim klub ma nadzieje na utarcie nosa faworytom z Belle Vue w sezonie 2027.
Tobiasz Musielak zapewne poczeka na możliwe oferty. Niestety dla Polaka, ale jego pozycja na rynku jest dosyć trudna przez średnią powyżej 8,00. Tym samym niektóre kluby mogą sobie pozwolić na zakontraktowanie tego żużlowca.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!