Jak kibice spędzają wolny czas? Sprawdź, jak stadion, smartfon, media społecznościowe i nowe technologie zmieniły sposób przeżywania sportowych emocji.
Od stadionu do smartfona. Jak zmieniają się sposoby spędzania wolnego czasu przez kibiców?
Jeszcze kilkanaście lat temu życie kibica miało dość prosty rytm. Był mecz, więc pojawiało się pytanie: stadion czy telewizor? Jeśli stadion, liczyła się atmosfera, wspólne śpiewanie, rozmowy przed pierwszym gwizdkiem i emocje, których nie dało się odtworzyć nigdzie indziej. Jeśli telewizor, najważniejsze było dobre miejsce na kanapie i ktoś, z kim można było przeżywać kolejne akcje. Dzisiaj ten schemat jest zdecydowanie mniej oczywisty. Sport wszedł do smartfonów, mediów społecznościowych, aplikacji, transmisji internetowych i codziennych rozmów.
Kibic nie musi już czekać do weekendu, żeby być blisko swojej drużyny. Informacja o transferze może pojawić się rano, konferencja prasowa w południe, trening można obejrzeć w krótkiej relacji, a wieczorem przeanalizować statystyki zawodników. Sam mecz również nie kończy się wraz z ostatnim gwizdkiem. Chwilę później pojawiają się skróty, komentarze, reakcje piłkarzy, wypowiedzi ekspertów i dyskusje w internecie. Badania nad konsumpcją sportu pokazują, że smartfon stał się ważnym elementem całej ścieżki kontaktu kibica ze sportem, od zdobywania informacji po oglądanie materiałów i aktywność w mediach społecznościowych.
Stadion nadal ma coś, czego nie daje ekran
Nie oznacza to jednak, że stadion stracił znaczenie. Wręcz przeciwnie. W czasach, gdy niemal wszystko można obejrzeć na ekranie, doświadczenie fizycznej obecności na trybunach staje się jeszcze bardziej wyjątkowe. Huk po zdobyciu gola, reakcja kilku tysięcy osób jednocześnie, napięcie przed rzutem karnym czy spontaniczna rozmowa z osobą siedzącą obok nie mają cyfrowego odpowiednika.
Zmieniło się natomiast podejście do samego wyjścia na mecz. Stadion coraz częściej jest tylko jednym elementem większego doświadczenia. Przed spotkaniem można sprawdzić składy, historię rywalizacji i aktualną formę zawodników. W trakcie meczu telefon służy do sprawdzania statystyk, powtórek czy komentarzy innych kibiców. Według danych przywoływanych przez Deloitte większość fanów korzysta z urządzeń mobilnych także podczas wydarzeń sportowych, między innymi po to, by sprawdzać statystyki, media społecznościowe i powtórki.
Telefon jako druga trybuna
Smartfon nie zastąpił więc stadionu. Stał się raczej jego cyfrowym przedłużeniem. Dla wielu osób oglądanie meczu oznacza dzisiaj jednoczesne funkcjonowanie w kilku przestrzeniach. Na jednym ekranie trwa transmisja, na drugim pojawiają się komentarze, a telefon może co chwilę wyświetlać powiadomienia z aplikacji klubowej.
To zmienia również charakter rozmów o sporcie. Kiedyś dyskusja zaczynała się po meczu, zwykle w domu, szkole, pracy albo w barze. Teraz może trwać przez całe spotkanie. Kibic reaguje na wydarzenia w czasie rzeczywistym, publikuje opinię, odpowiada na komentarz i natychmiast widzi reakcję innych osób. Media społecznościowe stworzyły więc coś w rodzaju wirtualnej trybuny, która działa niezależnie od miejsca pobytu. Badania dotyczące zaangażowania fanów pokazują, że kibice nie tylko konsumują treści klubów, ale również komentują je, udostępniają i sami tworzą materiały.
Od oglądania do uczestnictwa
Najciekawsza zmiana dotyczy chyba tego, że kibic coraz rzadziej jest wyłącznie odbiorcą. Dawniej można było przeczytać gazetę sportową, obejrzeć transmisję i następnego dnia porozmawiać o meczu. Dzisiaj granica między odbiorcą a uczestnikiem praktycznie się zaciera. Kibic może komentować decyzje trenera, tworzyć grafiki, prowadzić konto poświęcone klubowi, nagrywać podcast albo analizować statystyki.
W wolnym czasie pojawiły się również nowe formy aktywności związane ze sportem. Wśród nich można wymienić:
- oglądanie krótkich materiałów i skrótów meczów,
- śledzenie klubów i zawodników w mediach społecznościowych,
- korzystanie z aplikacji z wynikami i statystykami na żywo,
- udział w ligach fantasy i internetowych typowaniach,
- tworzenie własnych komentarzy, filmów, grafik lub podcastów,
- dyskusje na forach i zamkniętych grupach kibicowskich.
Ta różnorodność sprawia, że sport może towarzyszyć kibicowi praktycznie przez cały dzień. Nawet osoby, które nie mają czasu na pełną transmisję, mogą w kilka minut sprawdzić najważniejsze wydarzenia. W tym samym środowisku cyfrowym funkcjonują również treści związane z rozrywką online, w tym najlepsze kasyna online w Niemczech, co pokazuje, jak mocno różne formy cyfrowego spędzania wolnego czasu zaczęły się przenikać.
Algorytmy wiedzą, co interesuje kibica
Kolejnym etapem tej zmiany jest personalizacja. Internet nie pokazuje już wszystkim dokładnie tego samego. Jeśli ktoś regularnie śledzi konkretny klub, algorytmy szybko to zauważają. W efekcie w telefonie pojawiają się informacje o transferach, kontuzjach, wynikach, zawodnikach czy materiałach zza kulis.
Dla kibica oznacza to wygodę, ale także zmianę sposobu odkrywania treści. Nie trzeba aktywnie szukać każdej informacji. Część z nich sama trafia na ekran. Kluby również coraz lepiej wykorzystują ten mechanizm, budując komunikację poza dniem meczowym. Badania pokazują, że fani oczekują regularnego kontaktu z klubami, a szczególnie młodsi odbiorcy chcą treści bardziej bezpośrednich, spersonalizowanych i dostępnych przez urządzenia mobilne.
Wolny czas jest coraz bardziej podzielony
Cyfryzacja ma jednak drugą stronę. Dawniej mecz wymagał pewnego skupienia. Trwał dziewięćdziesiąt minut i przez ten czas uwaga była skierowana głównie na boisko. Dzisiaj nawet podczas transmisji można jednocześnie sprawdzać wiadomości, odpowiadać na komunikaty czy przeglądać media społecznościowe.
Powstaje więc zjawisko ciągłej, częściowej uwagi. Kibic jest jednocześnie widzem, komentatorem i użytkownikiem telefonu. Badania nad zachowaniami fanów wskazują, że korzystanie z mediów społecznościowych podczas oglądania sportu jest powiązane z potrzebą uczestniczenia w rozmowie i nieprzegapienia tego, co dzieje się w społeczności. To interesująca zmiana, bo pokazuje, że dla części osób samo oglądanie meczu nie jest już wystarczające. Liczy się także możliwość natychmiastowego podzielenia się emocjami.
Co będzie dalej?
Trudno oczekiwać, że stadion i smartfon zaczną ze sobą konkurować. Bardziej prawdopodobne jest ich dalsze połączenie. Stadiony mogą oferować coraz więcej cyfrowych funkcji: dodatkowe statystyki, różne kąty oglądania powtórek, rozszerzoną rzeczywistość czy spersonalizowane informacje. Z kolei aplikacje będą próbowały odtworzyć część emocji związanych z obecnością na trybunach.
Najważniejsze pozostaje jednak to, że zmienia się definicja kibicowania. Nie jest już ona związana wyłącznie z obecnością na stadionie ani z obejrzeniem pełnego meczu. Kibic może uczestniczyć w życiu drużyny rano podczas śniadania, w drodze do pracy, w przerwie między zajęciami i późnym wieczorem. Sport stał się bardziej dostępny, szybszy i zdecydowanie bardziej interaktywny.
Stadion nadal daje emocje, których nie da się skopiować. Smartfon daje natomiast coś innego: możliwość bycia blisko sportu niemal bez przerwy. I właśnie między tymi dwoma światami powstaje współczesny model kibicowania – trochę na trybunach, trochę przed telewizorem, a bardzo często także na ekranie telefonu.
Osoby poniżej 18 roku życia nie mogą brać udziału w grach hazardowych. Pamiętaj, że hazard/kasyna stwarzają wysokie ryzyko straty finansowej, a nadmierna gra może powodować zagrożenie dla zdrowia.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!