Niespodziewane wieści tuż przed startem sezonu 2026. Jeden z zawodników zdecydował się zakończyć karierę.
W minioną niedzielę 8 marca wystartował długo wyczekiwany przez kibiców sezon 2026. Tego dnia we włoskim Lonigo rozegrano międzynarodowy turniej indywidualny, który zgromadził aż 19 uczestników. Pierwsze oficjalne zmagania wygraną zakończył Czech Jan Kvěch. Zawodnik ROW-u Rybnik wygrał wszystkie pięć wyścigów fazy zasadniczej, a następnie bieg finałowy. Podium uzupełnili Duńczyk Matias Nielsen oraz Brytyjczyk Adam Ellis. Okazję do startu otrzymał też młodzieżowiec Śląska Świętochłowice – Jędrzej Chmura. Pełną relację i wyniki znajdziecie pod TYM linkiem.
Niespodziewany komunikat
Mimo że zdecydowana większość żużlowców poczęła już przygotowania i ma za sobą też pierwsze treningowe jazdy, jeden z nich zdecydował się na zupełnie inny ruch. Radek Bambuch, bo o nim mowa, poinformował bowiem, że kończy karierę, tym samym odwieszając kevlar na kołek.
Czech w 2025 roku ścigał się wyłącznie na krajowych torach. Brał udział w Indywidualnych Mistrzostwach Czech Juniorów, plasując się w klasyfikacji generalnej na trzynastej pozycji. Startował również w Indywidualnym Pucharze Czech, zajmując na koniec cyklu piętnaste miejsce. Bronił także barw SPT Profil Team Kopřivnice w pierwszej lidze. Ten sezon był dla tego klubu wyjątkowo udany, bo zakończył się zdobyciem złotego medalu, a Bambuch do tego sukcesu dołożył swoją małą cegiełkę.
21-latek był też znany polskim kibicom. Mogli go zobaczyć chociażby w Lesznie w 2024 roku, gdy swego czasu młodzieżowa reprezentacja Czech brała udział w polskich rozgrywkach DMPJ.
To kolejny zawodnik, który w ostatnich miesiącach zdecydował się zakończyć przygodę z „czarnym sportem”. Wcześniej bowiem podobne decyzje podjęli Miroslav Vítek, brązowa medalistka Indywidualnych Mistrzostw Świata kobiet, Niemka Jenny Apfelbeck czy Słowak Filip Kasan.
Drodzy fani, przyjaciele i sponsorzy,
po długich i trudnych rozważaniach podjąłem decyzję o zakończeniu kariery.
Żużel dostarczył mi ogromną liczbę wrażeń i emocji, wiele zwycięstw, ale także szereg upadków. Ten sport dał mi naprawdę wiele, mnóstwo doświadczeń i możliwość poznania wielu wspaniałych ludzi. Jestem za to wszystko niezmiernie wdzięczny.
Chciałbym podziękować wszystkim, którzy od samego początku pomagali mi i wspierali mnie. Bardzo cenię sobie szansę, jaką otrzymałem od klubu z Kopřivnicy. Każdy wyścig sprawiał mi ogromną radość, nawet jeśli nie udało mi się wygrywać.
Ogromne podziękowania należą się wszystkim fanom i sponsorom, bez których to wszystko nie byłoby to możliwe.
Szczególne podziękowania kieruję również do mojej rodziny. Mamie za wszystkie nerwy, które musiała znosić oraz tacie i bratu, którzy wspierali mnie w dobrych i trudnych chwilach i spędzali ze mną czas w warsztacie, w podróży czy na zawodach. Poświęciliście temu ogromną ilość energii – bez Was ta droga nigdy nie byłaby możliwa.
Mimo że kończę karierę, speedway na zawsze pozostanie częścią mojego życia. Wierzę, że nadal będziemy spotykać się na stadionach, ale już w innej roli.
Dziękuję wszystkim za wsparcie, to była niesamowita przygoda!
– napisał w swoich mediach społecznościowych Radek Bambuch.
Radek BambuchAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!