Wracamy jeszcze do wydarzeń ligowych. Oto nasz cykl w którym opiszemy dokonania każdego sklasyfikowanego zawodnika w polskich rozgrywkach, rozpoczynając od dołu KLŻ, a kończąc na czołówce PGE Ekstraligi.
Piotr Pawlicki kilka lat temu był w absolutnie najściślejszej czołówce krajowych seniorów, a także należał do czołówki klasyfikacji PGE Ekstraligi. Z czasem jednak coś zdecydowanie się zacięło w jego karierze i 32-latek zaczął popadać w przeciętność. Po odejściu z Leszna Pawlicki nie mógł zagrzać miejsca w żadnym klubie, a kolejną szansą na odbudowę dostał w Krono-Plast Włókniarzu Częstochowa.
Początek sezonu jednak nie wskazywał na to, aby miał nastąpić jakikolwiek przełom – Pawlicki zaliczył dwa bardzo przeciętne występy, łącznie w dwunastu biegach zdobywając jedynie szesnaście punktów. Nieoczekiwanie jednak coś się zmieniło po trzeciej kolejki.
Najpierw Pawlicki wywalczył pierwszy od kilku lat komplet punktów przeciwko Gezet Stali Gorzów. Następnie czarował na toruńskiej Motoarenie, zdobywając piętnaście „oczek” w sześciu startów, a później znowu był niepokonany – tym razem nie zdołał go wyprzedzić żaden z żużlowców INNPRO ROW-u Rybnik.
Nie licząc nieudanego domowego meczu przeciwko Betard Sparcie, który toczył się w kuriozalnych warunkach, Pawlicki zaliczył passę aż trzydziestu (!) wyścigów z rzędu na pierwszej lub drugiej pozycji. Niestety, 29 czerwca Pawlicki zaliczył fatalny wypadek w dziewiątym wyścigu spotkania w Rybniku, będąc wówczas niepokonanym. Skończyło się na odmie płucnej oraz kilku złamanych żebrach, co wykluczyło go z jazdy na ponad miesiąc.
Wrócił na tor 10 sierpnia podczas spotkania w Grudziądzu. Tam jednak odjechał najsłabsze spotkanie w całym sezonie, zdobywając zaledwie pięć punktów w pięciu startach. Na szczęście dla częstochowskich kibiców, Pawlicki jednak znacznie lepiej spisał się w fazie play-down. Choć jedenaście punktów w pięciu startach w pierwszym meczu szału nie robiło, tak jednak w reważu doznał tylko jednej porażki i wespół z Jasonem Doyle’em, utrzymał PGE Ekstraligę pod Jasną Górą.
Jak się okazało, Pawlicki w ten sposób pożegnał się z Włókniarzem. 32-latek ostatecznie po raz pierwszy od kilku lat wrócił do najściślejszej czołówki ligi, zajmując szóste miejsce w klasyfikacji indywidualnej. Jako zawodnik odbudowany, powraca teraz do macierzystego Leszna, gdzie z pewnością postara się, aby on i klub nawiązali do dawnych sukcesów.
Piotr Pawlicki – występy
| Data | rywal/miejsce | punkty |
| 11.04 | Bayersystem GKM Grudziądz (d) | 10+2 (2,2,1*,1,3,1*) |
| 19.04 | Orlen Oil Motor Lublin (w) | 6+1 (3,2,0,1*,t,0) |
| 27.04 | Gezet Stal Gorzów (d) | 13+2 (3,3,2*,2*,3) |
| 02.05 | PRES Grupa Deweloperska Toruń (w) | 15 (2,3,3,2,3,2) |
| 11.05 | INNPRO ROW Rybnik (d) | 14+1 (3,3,3,2*,3) |
| 25.05 | Stelmet Falubaz Zielona Góra (d) | 14 (2,3,3,2,2,2) |
| 06.06 | Betard Sparta Wrocław (d) | 6 (1,1,3,1) |
| 22.06 | Stelmet Falubaz Zielona Góra (w) | 14 (3,3,2,2,2,2) |
| 29.06 | INNPRO ROW Rybnik (w) | 6 (3,3,u,-,-) |
| 10.08 | Bayersystem GKM Grudziądz (w) | 5+1 (1,0,1*,2,1) |
| 24.08 | Gezet Stal Gorzów (d) | 11 (2,3,2,2,2) |
| 31.08 | Gezet Stal Gorzów (w) | 13+1 (2,3,3,3,2*) |
Piotr Pawlicki – statystyki
| Mecze | 16 |
| Biegi | 62 |
| 1. miejsca | 23 |
| 2. miejsca | 24 |
| 3. miejsca | 10 |
| 4. miejsca | 3 |
| Nieukończone biegi | 2 |
| Punkty | 127 |
| Bonusy | 8 |
| Średnia łączna | 2,177 |
| Średnia domowa | 2,355 |
| Średnia wyjazdowa | 2,000 |
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!