Krono-Plast Włókniarz Częstochowa przed nadchodzącym sezonem jest skazywany na porażkę. Jakub Miśkowiak nie traci wiary w zespół.
Jakub Miśkowiak ma za sobą ostatni rok, w którym mógł startować jako zawodnik U24. Nie da się ukryć, że w ostatnich latach regulamin był w jego przypadku pomocny, jeśli chodzi o znalezienie zatrudnienia w PGE Ekstralidze. Po średnim sezonie w barwach Bayersystem GKM-u Grudziądz trafił jednak do innego klubu najlepszej żużlowej ligi świata. 24-latek już jako pełnoprawny senior pojedzie w barwach klubu, którego kombinezon zakładał przez pięć kolejnych sezonów.
Powrócił pod Jasną Górę
Polak zdecydował się bowiem na transfer do Krono-Plast Włókniarza Częstochowa. Dla „Lwów” 24-latek ścigał się w latach 2019-2023. To właśnie w barwach częstochowskiej ekipy Miśkowiak sięgał po największe sukcesy. W sezonie 2021 jeszcze jako młodzieżowiec zdobył tytuł Indywidualnego Mistrza Świata Juniorów. Ligowe obiekty również mu sprzyjały, gdyż w PGE Ekstralidze notował świetne wyniki. Wszystko zmieniło się jednak po zakończeniu wieku juniora. Od tamtego czasu Jakub Miśkowiak notuje zbliżone średnie, jednak nijak mają się one do jego najlepszych momentów.
Pochodzący z Rawicza żużlowiec staje przed kolejną szansą w swojej karierze. Powrót pod Jasną Górę jest ważnym momentem dla zawodnika, gdyż może pomóc mu wejść na jeszcze wyższy poziom. Sam zainteresowany jest świadomy takiego stanu rzeczy i wierzy w swoje możliwości.
– Bardzo się cieszę, że wracam do Częstochowy. To dla mnie szczególne miejsce, z którym mam mnóstwo dobrych wspomnień. Czuję pozytywne emocje i dużą motywację. Powrót tutaj traktuję jako ważny etap w mojej karierze i wierzę, że to będzie dobry czas zarówno dla mnie, jak i dla klubu – mówił Miśkowiak w rozmowie z Gazetą Częstochowską.
Krono-Plast Włókniarz Częstochowa w nadchodzącym sezonie nie będzie miał łatwego zadania. Podopieczni Mariusza Staszewskiego po odejściu Piotra Pawlickiego, Jasona Doyle’a oraz Kacpra Woryny musieli postarać się o wzmocnienia. Ostatecznie klub z Częstochowy pozyskał Jakuba Miśkowiaka, Rohana Tungate’a oraz Jaimona Lidseya. Nie da się jednak ukryć, że trzem nowym seniorom będzie bardzo trudno na takim samym poziomie zastąpić swoich poprzedników. 25-letni Polak wierzy jednak w dobry sezon całego zespołu.
– Uważam, że to ciekawy i ambitny zespół. Wiemy, jakie są przewidywania ekspertów, ale żużel już nieraz pokazywał, że papier nie jeździ. Kluczowe będzie zgranie, atmosfera i konsekwentna praca. Wierzę, że możemy pozytywnie zaskoczyć – przyznał Jakub Miśkowiak.
Krono-Plast Włókniarz Częstochowa rozpocznie sezon od wyjazdowego starcia z Fogo Unią Leszno. Tydzień później „Lwy” pojadą u siebie przeciwko Orlen Oil Motorowi Lublin.
Jakub MiśkowiakAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!