Adrian Miedziński karierę zawodniczą zakończył już jakiś czas temu. Teraz jednak przyjdzie czas podziękować kibicom w oficjalnym turnieju pożegnalnym.
W kalendarzu toruńskich kibiców data 27 marca powinna zostać zaznaczona na czerwono. To właśnie wtedy jeden z najbardziej utytułowanych wychowanków Apatora i wieloletni reprezentant kraju, Adrian Miedziński, oficjalnie pożegna się z żużlowym owalem. Choć decyzję o zakończeniu startów ogłosił już wcześniej, dopiero teraz nadszedł czas na uroczyste podziękowanie fanom z perspektywy toru.
Adrian Miedziński przez lata stanowił o sile „Aniołów”, stając się ikoną klubu i ulubieńcem trybun. W swojej bogatej karierze sięgał po najważniejsze trofea – był dwukrotnym Drużynowym Mistrzem Polski (2001, 2008), ale kibice w całym kraju zapamiętają go przede wszystkim jako dwukrotnego złotego medalistę Drużynowego Pucharu Świata (2009, 2013). W biało-czerwonych barwach zawsze imponował walecznością i bezkompromisowym stylem jazdy.
Cieniem na karierze Adriana położył się dramatyczny wypadek z sierpnia 2022 roku w Zielonej Górze. Cała Polska wstrzymała oddech, gdy zawodnik przez wiele dni walczył o życie w stanie śpiączki po ciężkim urazie mózgu. Dzięki niesamowitej sile charakteru Miedziński nie tylko wrócił do zdrowia, ale też próbował ponownie ścigać się na torze reprezentując przy tym barwy Fogo Unii Leszno. Ostatecznie jednak nie wyszło to najlepiej i choć na kolejny sezon podpisał kontrakt warszawski, to więcej na torze go nie oglądaliśmy.
Dziś, choć nie oglądamy go już w lidze, Adrian nie rozstał się z parkiem maszyn. Realizuje się jako instruktor szkolący młodzież oraz ekspert stacji Canal+, gdzie dzieli się swoją wiedzą z tysiącami widzów.
Turniej zaplanowany na 27 marca ma mieć wyjątkową oprawę. Formuła zawodów ma nawiązywać do tradycyjnej, lokalnej rywalizacji, na Motoarenie mają zmierzyć się drużyny z Torunia i Bydgoszczy. To wyjątkowy ukłon w stronę kariery Miedzińskiego, który reprezentował barwy obu tych pomorskich ośrodków.
Adrian MiedzińskiAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!