Greg Hancock tworzy kolejny talent. Slater Lightcap zdecydowanie podniósł swoje umiejętności podczas przygody w Europie. 21-latek liczy na więcej jazdy w kolejnych latach.
Stelmet Falubaz Zielona Góra ma w czym wybierać. Mitchell McDiarmid, William Cairns oraz Slater Lightcap to trzy młode talenty, z czego dwa pod batutą Grega Hancocka. Amerykanin zdecydowanie korzysta z pierwszego sezonu w Europie, ścigając się w każdym możliwym turnieju. Obecnie wyniki są może dalekie od ideału (1,476 pkt/bieg w U24 Ekstralidze oraz 1,316 w Allsvenskan), ale sam Lightcap zdecydowanie cieszy się jazdą oraz rezultatami na torach.
– Teraz jeżdżę regularnie w Europie, więc jestem o wiele bardziej przygotowany do walki. Nieustannie się poprawiam, co widać po wynikach. Czeka mnie jeszcze sporo nauki, ale wiem, na co mogę sobie pozwolić – powiedział żużlowiec na łamach Speedway Stara po SGP 2 w Malilii. – Obecnie mam mnóstwo jazdy w Polsce, do tego mam podpisany kontrakt w Szwecji (Allsvenskan). Do tego Speedway Grand Prix 2, więc nie mogę narzekać na nudę. Mam sporę szczęście, że mogę uczyć się u boku Grega Hancocka. To głównie jego zasługa, że mogę się rozwijać na europejskich torach.
Pojechał za Nazara
Slater Lightcap zdecydowanie znalazł się na ustach fanów po słowach Richarda Colemana, promotora Speedway Grand Prix, odnośnie braku przyznania dzikiej karty dla Nazara Parnickiego. Młody Amerykanin miał na sobie mnóstwo presji, ale ostatecznie pojechał przyzwoicie, zdobywając aż jedenaście punktów.
– Chcę być regularny. Ten sezon to głównie jazda na motocyklu oraz zabawa. Jeżdżę po zdobywanie punktów oraz doświadczenia. Mallila była dla mnie szczęśliwa. Co prawda mogłem uniknąć kilka błędów, ale jestem zadowolony z jedenastu punktów – przyznał.
Oczko w głowie Hancocka
Greg Hancock stara się pomagać swoim rodakom jak może. Lightcap dostał się do Europy za sprawą czterokrotnego mistrza świata, a do tego może liczyć na jego wsparcie. 21-latek jasno wskazuje, jak wiele pracy wkłada Hancock w jego rozwój.
– Mogę liczyć na jego pomoc w każdym aspekcie. Kiedy nie wiesz co zrobić, Greg od razu potrafi ciebie nakierować na odpowiednie rozwiązanie. Zachęca mnie do próbowania rzeczy, o których bym nie pomyślał.
Slater zdecydowanie chce się rozwijać, a za tym idzie jazda w innych ligach. Amerykanin wielokrotnie meldował się na brytyjskiej ziemi, ale jeszcze nikogo nie zainteresował swoimi usługami. Przez pewien czas był temat Workington Comets, ale ostatecznie Lightcap przyjeżdża jedynie trenować. On sam jest chętny na jazdę w Wielkiej Brytanii. Czeka jedynie na telefon od promotorów.
– Staram się pojechać do Wielkiej Brytanii i czekam na telefony z klubów. Nie czuję żadnego strachu. Chcę się po prostu ścigać na każdym możliwym poziomie – dodał pełny ambicji żużlowiec.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!