Andreas Lyager zaliczył przyzwoity debiut w barwach Polonii Piła. Duńczyk po spotkaniu podzielił się przemyśleniami na temat swojego występu, a także o tym na co stać Pilan w dalszej części sezonu.
Andreas Lyager po nieudanym początku sezonu został skreślony w ZKS Stali Rzeszów. Duńczyk jednak po kilku tygodniach znalazł nowego pracodawcę i zaliczył udany debiut w nowych barwach. 29-latek przyznał, że nie próżnował i ciężko nad sobą pracował.
– Zmieniłem kilka rzeczy u siebie, ale generalnie rzeczy w Rzeszowie nie poszły tak jak powinny i w jakiś sposób na niektóre rzeczy zawsze wpływała zła atmosfera. Ciężko pracowałem nad sobą, mam też dobre silniki i myślę, że to dopiero początek – powiedział Lyager.
Duńczyk zaliczył znakomity początek spotkania, jednak nieco „uciekła” mu końcówka, w której zdobył dwa punkty w trzech biegach. Lyager zaznaczył, że w czasie meczu zgubił ustawienia i nie nadążył za zmianami toru, jednak nie kryje radości z końcowego rezultatu.
– Tor się trochę zmienił i nie nadążyliśmy za tym, musieliśmy zmienić motocykl i nie wyszło to najlepiej. Na koniec zaryzykowałem z ustawieniami z czwartego pola i za pierwszym razem się udało, a potem przegrałem, więc było ciężko. Koniec końców było nieźle, wygraliśmy, a to jest najważniejsze – mówi Duńczyk.
Polonia po fatalnym okresie dokonała zmian w składzie i oprócz Lyagera w składzie pojawił się również Michał Curzytek. 29-latek uważa, że zespół z pewnością stać na napsucie krwi faworytom.
– Myślę, że mamy naprawdę dobry zespół. Po prostu musimy się skoncentrować, teraz przed nami wyjazdowe mecze i musimy trzymać się razem jako drużyna. Gdy masz dobry zespół, to zawsze możemy sprawić niespodziankę. Prawdopodobnie będziemy słabsi na papierze, ale j…ć to – mówi Lyager.
Andreas LyagerAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!