Duńczycy uzupełnili stawkę finału, ale nie obyło się bez problemów w szczególności na początku zawodów. Trener reprezentacji skomentował dyspozycje swojej drużyny.
Sensacja w pierwszej serii
Reprezentacja Danii była murowanym faworytem do zwycięstwa w drugim półfinale Drużynowego Pucharu Świata. Zmagania na torze w Rydze jednak nie rozpoczęły się tak, jakby tego chcieli. Po pierwszej serii sensacyjnie zajmowali ostatnie miejsce w klasyfikacji z dorobkiem tylko 3 punktów.
Wszyscy byli zszokowani takim początkiem, w tym również trener reprezentacji Nicki Pedersen. – Mieliśmy dobry trening, ale kiedy przyszło do zawodów i pierwszych czterech biegów, zostaliśmy z myślami: „Wow! Co się tam wydarzyło?!” – przyznał trzykrotny indywidualny mistrz świata dla fimspeedway.com.
Szybko wzięli się do roboty Nicki Pedersen oraz zawodnicy Reprezentacji Danii. Doszło do dużych zmian nie tylko w ustawieniach motocykli, ale także personalnych. W kolejnych wyścigach za Andersa Thomsena jeździł Frederik Jakobsen. Trener nie ukrywał zadowolenia ze współpracy w drużynie oraz oczywiście odwrócenia losów rywalizacji.
– Zebrałem chłopaków razem i odbyliśmy dobrą rozmowę. Doskonale wiedzieli, co poszło nie tak, i pozmieniali w motocyklach. Powiedziałem, że powinniśmy zachować spokój i opanowanie oraz skupić się na kolejnej serii biegów. Odwróciliśmy sytuację i jestem z nich dumny. Dobrze, że chłopaki bardzo dobrze ze sobą współpracowali. To jest dla mnie bardzo ważne. Nie muszą być najlepszymi przyjaciółmi, ale kiedy tutaj jesteśmy, musimy być dobrymi kolegami – zdradził.
Bitwa o złoto
Już 29 sierpnia w Warszawie czeka nas wielki finał Drużynowego Pucharu Świata. O złoty medal powalczą Polska, Australia, Wielka Brytania oraz Dania. Walka o tytuł najlepszej drużyny globu zapowiada się niezwykle emocjonująco. Faworytem będą „Kangury”, ale tak naprawdę każdy może wygrać
– Gdy tylko znajdziesz się na wielkiej scenie w finale DPŚ, to wszystko może się wydarzyć. Oczywiście chcemy dać z siebie wszystko. Zdecydowanie chcemy walczyć o złoto. Takie drużyny jak Polska i Australia są mocne, ale musimy skupić się na sobie i zrobić wszystko najlepiej, jak potrafimy. Miejmy nadzieję, że dopisze nam szczęście i będziemy mierzyć wysoko – uważa.
Mikkel Michelsen (CZ), Leon Madsen (N)Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!