Rola zawodnika rezerwowego startującego pod numerem ósmym i szesnastym daje często spore możliwości taktyczne. Taki przywilej jednak trzeba umieć wykorzystać, co niekoniecznie udaje się wszystkim. Jacek Woźniak w spotkaniu z Arged Malesą Ostrów wyszedł na przeciw oczekiwaniom wielu osób i postawił na Benjamina Basso od początku meczu. Efekt był jednak nienajlepszy.