Jedni mają już za sobą pierwsze ligowe występy w tym sezonie, a inni jak np. Mateusz Cierniak nadal przygotowują się do całego roku trudu jazdy w lewo. Jak wyglądają treningi tarnowianina oraz co może powiedzieć o obozie kadry narodowej?
Wychowanek i zarazem reprezentant Unii Tarnów był w ostatnich tygodniach niewidoczny jeśli chodzi o media oraz media społecznościowe. To nie znaczy jednak, że był nieaktywny również podczas zajęć ogólnorozwojowych. Na początku roku wykorzystał odrobinę śniegu i pośmigał na desce, zaś później wyjechał na obóz do Szklarskiej Poręby.
Konrad Cinkowski (speedwaynews.pl): Trwa okres przygotowawczy do nowego sezonu. Opowiedz czytelnikom naszego portalu, jak wyglądają twoje treningi i czy różnią się od tych ubiegłorocznych czy też np. sprzed dwóch lat.
Mateusz Cierniak (Unia Tarnów): Aktualnie jestem w końcowej fazie przygotowań, więc już coś więcej będę mógł powiedzieć na ten temat. Odnośnie zmian, to są one wprowadzane co roku, aby było lepiej. Jeśli chodzi o ogół to zostałem przy swoich sprawdzonych ćwiczeniach i treningach.
– Rok temu wiele trenowałeś z Jakubem Jamrogiem. Teraz w social media da się zaobserwować, że Kuba trenuje z Patrykiem Rolnickim i czasem przewija się Piotr Pióro. Czy to oznacza, że trenujesz indywidualnie?
– Tej przerwy, tak jak i poprzednich wiele trenowałem z kolegami z drużyny podczas zajęć klubowych. Oprócz tego staram się także pracować indywidualnie. Z Kuba trenowałem, gdy był zawodnikiem Unii, a także w ubiegłym roku, gdy jeździliśmy np. na badania wydolnościowe. Oprócz tego spotykaliśmy się na morsowaniu.
– Za Tobą m.in. obóz z reprezentacją Polski. Co możesz o nim powiedzieć i jakie są twoje ogólne wrażenia związane z tym wyjazdem?
– Bardzo fajne przeżycie. Dużym wyróżnieniem jest możliwość trenowania w takim gronie zawodników. Był to bardzo intensywny czas, który spędziliśmy na wymagających treningach oraz serii zajęć z psychologiem. Odbyliśmy również szkolenie antydopingowe, dzięki któremu dowiedzieliśmy się wiele cennych informacji.
– Rywalizowaliście m.in. w kręgle czy w turnieju fifa. Takie integracyjne zabawy potrafią rozluźnić czy może nie przykładasz do tego aż takiej uwagi?
– Oby dwa turnieje wygrał Jakub Miśkowiak, który nie znalazł na siebie pogromcy. Na pewno był to fajny sposób na to, by spędzić wolny czas. Ja sam mistrzem w tego typu gry nie jestem, ale inicjatywa bardzo mi się podobała.– Odebrałeś również w ostatnim czasie także nominację do kadry narodowej na rok 2020. Jakie masz cele związane z jazdą w kadrze?
– Na pewno będę starał się jeździć w jak największej liczbie zawodów w których tylko będzie mi dane wystąpić w orzełkiem na kombinezonie. Gdy już dostanę nominację to będę starał się zdobyć jak najwięcej punktów.
– A twoje indywidualne plany na rok 2020 – w krajowym i międzynarodowym speedwayu?
– Wiadomo, że głównym celem to jest jeździć jak najlepiej. Ciężko mówić o konkretnych celach, ponieważ wszystko w zasadzie wyjdzie w sezonie. Zdecydowanie chciałbym odjechać jak największą liczbę finałów się da.
– Zima to także czas przygotowań sprzętowych. Twój park maszyn dużo zmieni się w porównaniu do sezonu 2019? Będziesz tylko remontował jednostki czy zamierzasz też dokupić nowego sprzętu?
– Cały czas z tatą udoskonalamy mój park maszyn, aby wszystko było idealnie przygotowane do sezonu. Zmian drastycznych nie będzie, ponieważ miałem udany sezon i wprowadzanie zbyt wielu zmian mogłoby mi nie wyjść na dobre.
źródło: inf. własna
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!