Pierwsze ostrzeżenia pojawiły się już w lipcu, a dziś czarny scenariusz się sprawdza. Robert Lambert może definitywnie pożegnać się z Västervik Speedway! Szef zespołu Mikael Teurnberg ujawnia kulisy rozmów i bije na alarm w sprawie kontrowersyjnych przepisów.
To może być koniec pewnej ery na szwedzkich torach. Pierwsze niepokojące sygnały dotyczące przyszłości Roberta Lamberta w Bauhaus-Ligan docierały do kibiców już w lipcu, kiedy szwedzkie władze ogłosiły nowe regulacje dotyczące opon. Dziś te przewidywania stają się brutalną rzeczywistością. Choć w sezonie 2026 Brytyjczyk był drugim najskuteczniejszym zawodnikiem całej ligi ze świetną średnią 2,457 punktu na bieg, jego przygoda w Vastevik powoli dobiega końca. Dramat klubu dopełnił się w samej końcówce rozgrywek – pechowa kontuzja wyeliminowała Lamberta z wielkiego finału, a osłabiony zespół nie zdołał wyrwać złota Dackarnie Målilla i musiał zadowolić się srebrem.
Przepis o oponach kością niezgody. Kontrakt leżał na stole już latem
Sytuacja wokół lidera formacji seniorskiej Västervik stała się niezwykle napięta. Menedżer zespołu, Mikael Teurnberg, w najnowszym odcinku podcastu VT-sporten bez ogródek opowiedział o realiach rozmów z zawodnikami ze ścisłej światowej czołówki. Regulamin sprzętowy obowiązujący w Szwecji odpycha największe gwiazdy cyklu Grand Prix, a w przypadku Lamberta okazał się przeszkodą nie do przejścia.
– Gdyby nie ten przepis o oponach, pewnie podpisalibyśmy z nim kontrakt już latem. To są fakty – wyjawił wprost Teurnberg dla vt.se.
Ewentualne kompromisy, polegające na doskakiwaniu zawodnika jedynie na wybrane mecze w sezonie, zupełnie nie wpisują się w koncepcję budowy zespołu. Włodarze klubu z Västervik szukają stabilności i chcą uniknąć sytuacji, w której w decydującej fazie rozgrywek zostaną bez swojego lidera.
– On tak naprawdę nie chce jeździć. Wtedy wchodzi w grę zaledwie kilka meczów. Jak w ten sposób zbudować drużynę? Budując skład, musisz kierować się głową, a nie sercem – twardo zaznacza menedżer szwedzkiej ekipy.
Koniec bogatej karty na szwedzkich owalach?
Dla Roberta Lamberta ewentualny rozbrat z Västervik oznaczałby zamknięcie trwającego od dekady rozdziału na szwedzkich torach. Brytyjczyk swoją przygodę na Półwyspie Skandynawskim rozpoczynał w 2016 roku w barwach Masarny, by w kolejnych latach przywdziewać plastrony Rospiggarny (2018), Lejonen (2020–2021) oraz Smederny (2022–2023). Barw Västervik bronił nieprzerwanie od 2024 roku. Jeśli szwedzkie władze nie zdecydują się na zmianę regulaminu, a sam Lambert nie zmieni zdania, park maszyn w Västervik w nadchodzącym sezonie będzie musiał funkcjonować bez swojej dotychczasowej gwiazdy.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!