Na Ukrainie żużlowe plany muszą odłożyć już na 2027 rok. Planowany na sobotnie popołudnie Puchar tamtejszej federacji motocyklowej został odwołany.
Pierwotny plan zakładał, że zawody na rówieńskim stadionie żużlowym odbędą się 18 października. Na kilka dni przed tym terminem gruchnęła informacja, że Puchar Ukraińskiej Federacji został przesunięty na 24 października. Środowego wieczora opublikowano jednak komunikat głoszący, że zawody się nie odbędą.
– Zmagania żużlowe zostały przełożone na termin nieokreślony. Powodem takiej decyzji jest troska o bezpieczeństwo. – czytamy w komunikacie opublikowanym na portalu Instagram klubu Marchenko Speedway
Sytuacja na Ukrainie jak można się domyślać nie należy do najłatwiejszych. Od 2022 roku zawody odbywają się głównie na „Mototreku” w Równem. Czynny jest także tor żużlowy w Szeptyckim (dawny Czerwonograd). W 2026 roku na ukraińskich torach rywalizowano o indywidualne mistrzostwo kraju oraz o Puchar Ukrainy. W obydwu cyklach swój nieprzeciętny talent pokazywał Makar Lewiszyn. 16-letni, młodszy brat bardziej znanego w naszym kraju Marko, w 2026 roku odjechał dopiero pierwszy pełny sezon w klasie 500cc.
Na torach w Równem i Szeptyckim w trakcie tegorocznego sezonu żużlowego pojawiali się także zawodnicy z innych krajów. W zmaganiach brali udział tacy zawodnicy jak Michael West z Australii, Dmitrij Reuka oraz Artjoms Juhno z Łotwy czy Silvar Avi z Estonii. Za wschodnią granicą ścigał się także przedstawiciel „biało-czerwonych”. Jedynym polskim rodzynkiem na ukraińskiej ziemi był Waldemar Burnat.
Roman Kapustin, reprezentant Ukrainy || FOT. DARIUSZ JAGŁA
zdjęcie tytułowe: Sergey GolovniaAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!