Sam Masters czuje przywiązanie do klubowych barw. Australijczyk podjął decyzje odnośnie swojej przynależności w Cab Direct Championship. Były mistrz kraju pozostanie żużlowcem Oxford Cheetahs na sezon 2027.
Sam Masters preferuje przede wszystkim wygodę. Australijczyk w Wielkiej Brytanii słynie z przywiązania do klubowych barw, co potem przełożyło się również na Polskę. Masters w 2023 roku podjął decyzję odnośnie opuszczenia Edinburgh Monarchs. „Smiller” miał dość wiecznego podróżowania i pomimo miłości dla klubu, Masters wybrał znajdujący się bliżej jego miejsca zamieszkania ośrodek w Oksfordzie. Cheetahs zyskali prawdziwy numer jeden z krwi i kości, ponieważ żużlowiec znajduje się od samego początku w czubie listy klasyfikacyjnej Cab Direct Championship.
Najlepszy sezon to wyraźnie 2024, kiedy to Oxford Cheetahs dwukrotnie zameldowali się w finałach ligi oraz pucharu. Ostatnie dwa sezony to wieczna męczarnia, ponieważ ciężko było skompletować odpowiedni do walki o coś więcej skład. Samodzielnie stawiający czoła rywalom Masters uzyskał średnią biegową na poziomie 2,391 pkt/bieg, co tylko pokazuje, jak wielkiego dzieła dokonywał żużlowiec na przestrzeni sezonu. Z uwagi na logistykę to oczywisty był fakt, że 35-latek przedłuży umowę.
Podczas piątkowego podsumowania sezonu Sam Masters został wybrany żużlowcem roku Oxford Cheetahs oraz przekazał świetne wieści. Australijczyk przedłużył umowę na sezon 2027, więc nie ma mowy o zmianie klubowych barw.
– Oxford Cheetahs to świetny klub i zawsze tutaj wracam z uśmiechem – powiedział Sam Masters podczas rozdania nagród. – Z każdym się tutaj dogaduje i wiem, co mnie czeka. Już zacieram ręce na przyszły sezon.
To nie jest jedyne ogłoszenie odnośnie przyszłorocznych rozgrywek. Luke Killeen również zdecydował się na przedłużenie kontraktu, a co za tym idzie, będzie ważnym ogniwem przy walce o kolejne sukcesy. Co więcej życia nabrały doniesienia, jakoby to Tom Brennan wybrał jazdę w obu ligach brytyjskich i miałby podpisać kontrakt z Oxfrod Cheetahs na sezon 2027.
Sam Masters czeka jeszcze na rozwianie wątpliwości odnośnie kontraktów w Polsce. Ultrapur Omega Gniezno przez ostatnie lata był pracodawcą Mastersa, który zazwyczaj zmieniał kluby jak rękawiczki. Australijczyk znalazł dom w Gnieźnie, ale pozostanie pytanie, czy nadal będzie chciał z ochotą rywalizować w czerwono-czarnym kombinezonie.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!