Nikodem Łuczak w minioną niedzielę odjechał najlepszy mecz w swojej dotychczasowej karierze. Junior Ostrovii podsumowuje swój występ.
Był to czwarty mecz w lidze dla Nikodema Łuczaka, a trzeci raz otrzymał szansę od początku meczu. Dotychczas był w składzie jako podstawowy junior w wyjazdowym meczu w Bydgoszczy oraz podczas domowego pojedynku z H.Skrzydlewska Orłem Łódź. Spotkanie z Abramczyk Polonią zakończył bez punktów, a w rywalizacji z Orłem w wyścigu juniorskim przyjechał drugi. Jednak potem przywiózł zero, a w trzecim starcie został zmieniony przez Filipa Seniuka. W kolejnych meczach Łuczak stracił miejsce w składzie, na rzecz Filipa Seniuka. Jednak przed tygodniem nie wywalczył on żadnego punktu i ponownie swoją szansę otrzymał Łuczak. Był to dla niego bardzo udany występ, gdyż w biegu juniorskim wygrał, po świetnej walce. W dwóch pozostałych wyścigach wywalczył jeden punkt, ale pokazywał się z dobrej strony.
– Na pewno cieszę się z tej pierwszej trójki w lidze. Fajnie objechaliśmy ten bieg juniorski, dogadaliśmy się z Pawłem (Sitkiem – dop. red.) fajnie na torze. Lecz nie widziałem go gdzie jedzie i tak dalej. Udało się nam dogadać, więc ten drugi bieg trochę gorszy, bo jechaliśmy z wyjścia z łuku z Kubą (Krawczykiem – do. red.) na 5:1, gdzie mnie pociągło, musiałem umknąć gazu i już straciłem trochę metrów. Ostatni bieg też był fajny, powalczyłem, więc mi się wydaje, że udany jestem – podsumował.
Pierwszy senior pokonany
W każdym z wyścigów szesnastolatek pokazywał się z bardzo dobrej strony. Na otwarcie stworzył kapitalny bieg wraz z Dominikiem Baryłką i Pawłem Sitkiem. Ostatecznie Łuczak go wygrał, a pozostała dwójka do końca walczyła o drugie miejsce. W swoim drugim starcie miał dobre wyjście spod taśmy, ale przez bład na pierwszym łuku spadł na ostatnie miejsce. W trzecim starcie jechał na niemalże każdej pozycji. Rywalizował z Dominikiem Baryłką o drugie miejsce, a za swoimi plecami przywiózł Wiktora Jasińskiego. Pierwszy raz w karierze pokonał wtedy seniora. To właśnie ten wyścig wskazał jako najlepszy w tym spotkaniu.
– Ten pierwszy bieg to na pewno fajny start i starałem się uciekać. Najbardziej mi się podobał ten ostatni bieg, gdzie trochę powalczyłem z Wiktorem. Lepsi rywale też, bo wiadomo, że Wiktor już nie jest juniorem. Trochę lat jeździ na żużlu, więc wydaje mi się, że ten ostatni bieg był najlepszy – kontynuuje.
Dostanie więcej szans?
Dla Łuczaka to był pierwszy sezon w dorosłym żużlu. W lidze nie otrzymał zbyt wielu szans, gdyż większośc sezonu spędził w roli kevlaru lub rezerwowego, albo w ogóle nie pojawiał się w składzie meczowym. Liczy, że w przyszłym sezonie otrzyma więcej szans.
– Końcówka na pewno jest udana, szkoda tylko, że tak mało miałem okazji do jazdy w lidze. Mam nadzieję, że od przyszłego sezonu się to zmieni. Wydaje mi się, że początek tego sezonu byłem trochę gorszy przez wzrost, który wyskoczył w zimę, ale jest coraz lepiej i mam nadzieję, że to się utrzyma – zakończył.
Nikodem Łuczak podczas rywalizacji z Dominikiem BaryłkąAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!