Po fatalnym wypadku jego motocykl przeleciał przez bandę. Przekazał aktualizację na temat swojego stanu zdrowia.
Podczas inauguracji Indywidualnych Mistrzostw Świata na długim torze Daniel Spiller uległ paskudnemu wypadkowi. Siła uderzenia była na tyle duża, że jego motocykl wyleciał za bandę dmuchaną. Sytuacja zmroziła krew w żyłach kibicom na trybunach. Dzisiaj przekazał on aktualizację na temat swojego stanu zdrowia. Jak sam przyznaje, nie wie, kiedy będzie mu dane wrócić na motocykl.
Daniel Spiller na temat swojego stanu zdrowia
We wtorek po tym, jak wypuścili mnie ze szpitala w Rotenburgu i wróciłem do Landshut, zdecydowałem się porozmawiać z moim lekarzem, aby zaplanować moje wizyty kontrolne w celu namierzenia innych potencjalnych urazów. Tuż po wypadku lekarze powiedzieli mi, że złamałem jeden krąg i zmiażdżyłem dwa kręgi. Do tego złamana prawa ręka (bez potwierdzenia czy operacja jest potrzebna) oraz wstrząs mózgu. Następnego dnia po wizycie powiedziano mi, że nie mam złamanych ani zmiażdżonych kręgów. Po powrocie do Landshut we wtorek umówiłem się na następny dzień z moim lekarzem. Dostałem od niego skierowanie do lekarza specjalisty w szpitalu w Landshut. W środę widziałem się, ze specjalistą do mojej złamanej ręki gdzie powiedziano mi, że moja ręka nie jest złamana i ze względu na obrzęk i dyskomfort w moim kciuku w lewej dłoni (co nie zostało zdiagnozowane w Rotenburgu) zostałem poproszony o wizytę u specjalisty w czwartek.
Teraz potwierdziło się, że złamałem kciuk w lewej ręce, co będzie wymagało operacji. W tym samym czasie w czwartek przyglądano się mojej prawej ręce i teraz po trzeciej konsultacji wydają się, że doszło do delikatnego złamania. Nie wymaga ono operacji. Ze względu na ciągle zmieniającą się diagnozę moi rodzicie i ja podjęliśmy decyzję o nieprzekazywaniu żadnych informacji o kontuzji, dopóki nie będziemy pewni, co dokładnie mi dolega. To wszystko w celu zapobiegania dezinformacji w mediach. Jak długo, zanim wrócę do ścigania, nie jest na ten moment pewne. To twardy orzech do zgryzienia. Uważam, że realnie mogłem zająć miejsce w górnej piątce klasyfikacji generalnej. Chciałbym skorzystać z okazji i podziękować wszystkim za ich życzenia. Bardzo je doceniam. Podam nowe informację, jak tylko będę wiedział, czy wrócę do jazdy w tym sezonie. – Napisał w swoich mediach społecznościowych Daniel Spiller.
Daniel SpillerAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!