Birmingham Brummies chcą podjąć rękawice. Klub prosi kibiców o wsparcie formalnego sprzeciwu wobec postawienia budynków mieszkalnych na terenie stadionu. To ostatnia chęć walki z deweloperem.
Birmingham Brummies przez lata jeździli na ostrzu bytu i niebytu. Ośrodek przypomniał raczej średniaka na poziomie Championship, ponieważ nikt poważny nie chciał się podjąć budowania klubu na możliwych zgliszczach. Od sezonu 2022 głośno mówiło się o planie zagospodarowania terenu przez deweloperów pod nowe budynki mieszkalne. Promotorzy przez lata walczyli z głosem Rady, ale ostatecznie w sezonie 2025 zabrakło funduszów na funkcjonowanie klubu. Ośrodek musiał zrezygnować przez fakt, że wyścigi psów opuściły Perry Barr Stadium przez brak rentowności oraz niewielkie zainteresowanie. Brak chartów oznaczał koniec dla żużla, który finansowo był ciężki do sfinalizowania. Nawet po ściganiu się w Premiership, Brummies przez dwa sezony mieli wyraźny problem z pieniędzmi oraz zainteresowaniem.
Ostatecznie z końcem sezonu 2025, Birmingham Brummies zrezygnowali z licencji i opuścili stadion. Perry Barr Stadium zostało doszczętnie wyburzone przez osoby odpowiedzialne za rozbiórkę budynków, a Nigel Tolley miał zainteresować się działaniem Northampton Foxes. Ostatecznie polaryzującego promotora nie widzimy na brytyjskich stadionach, ale najwidoczniej ktoś chce powalczyć o żużel w Birmingham. Laurence Rogers poświęcił się pracy przy Buxton Bulls, ale być może to on odpowiada za tajemniczy wpis w mediach społecznościowych Brummies.
Jak się okazuje, pewne osoby znalazły powód do zaskarżenia planów od dewelopera do Rady Miasta. Termin mija 24 września, a jak możemy przeczytać w mediach społecznościowych Birmigham Brummies, jest wyraźny problem odnośnie wartości historycznej obiektu. Zawody na Perry Barr odbywały się przez dekady, więc najwidoczniej tutaj szukana jest linia obrony odnośnie terenu.
– Piszę, aby złożyć formalny sprzeciw wobec proponowanego przeznaczenia terenu stadionu Perry Barr pod zabudowę mieszkaniową w ramach planu publikacyjnego zgodnie z przepisem 19 lokalnego planu zagospodarowania przestrzennego Birmingham – czytamy. – Plan w obecnym brzmieniu jest nieuzasadniony, ponieważ nie spełnia kryteriów z polityką krajową dotyczącą ochrony i zastępowania infrastruktury sportowej społeczności lokalnej.
Pozostaje zatem życzyć działaczom Birmingham Brummies wytrwałości i woli walki z Radą Miasta. Obecnie toczą się sprawy w Coventry, Peterborough czy nawet Eastbourne. Obecnie zmowa milczenia zapadła nad tematem Swindon, a wciąż nie mamy pojęcia, jak ułoży się sprawa z torem w Poole. Pirates od lat przedłużają swój byt, kiedy to właściciele terenu coraz bardziej chcą postawić tam budynki mieszkalne.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!