Trwało to bardzo długo, jednak w końcu Cellfast Wilki Krosno pokazały siłę. Ekipa z Podkarpacie odniosła pewne i wysokie zwycięstwo na terenie wicelidera tabeli.
Obie drużyny przed meczem dzielił ogromny dystans w tabeli, w związku z czym wydawało się, że faworyt tego spotkania był dość oczywisty. Szybko jednak mogliśmy zobaczyć dlaczego tegoroczna Metalkas 2. Ekstraliga to najciekawsze rozgrywki od lat – od samego początku bowiem to Krośnianie dyktowali warunki w tym meczu. Nieoczekiwane zwycięstwo w biegu juniorskim Oskara Kręglickiego oraz podwójna porażka Ryana Douglasa sprawiła, że po czterech biegach Wilki prowadziły sześcioma punktami. Mogło być ono jeszcze wyższy gdyby Kamil Witkowski na ostatnich metrach czwartej gonitwy nie minął Kręglickiego.
Tak dobry początek przyjezdnych nie był przypadkiem. Można powiedzieć, że „Wataha” prezentowała się tak jak zakładano przed sezonem, a szczególnie Jason Doyle, który był poza zasięgiem gospodarzy. Najlepsze lata przypomniał sobie również Matej Zagar, który kolekcjonował „trójki”, a dokładając do tego solidną postawę Tobiasza Musielaka i Luke’a Beckera, po dziesięciu biegach Wilki prowadziły aż dwunastoma punktami. Sporą różnicę było widać już na starcie, a jak to często bywa na poznańskim obiekcie, był to tego dnia kluczowy element.
W czwartej serii PSŻ w końcu zabrał się za manewry taktyczne, jednak lider „Skorpionów” Ryan Douglas nie zdołał pokonać Beckera, a w trzynastym biegu Doyle i Zagar odnieśli zwycięstwo 4-2, czym zapewnili Krośnianom zwycięstwo w meczu. Od razu za trzy punkty – było bowiem jasne, że Wilki odrobią trzypunktową stratę z pierwszego meczu.
Weterani dali zwycięstwo
To właśnie postawa zagranicznych weteranów okazała się kluczem do sukcesu – Doyle zdobył czternaście punktów, natomiast jedenaście „oczek” zdobył Zagar. Taki sam dorobek zapisał przy swoim nazwisku Tobiasz Musielak, rehabilitując się za nieudane spotkanie przeciwko Orłowi Łódź. Gospodarze tradycyjnie mogli liczyć na Douglasa, który zakończył mecz z trzynastoma punktami, a kolejny dobry mecz odjechał Kamil Witkowski – zdobył on siedem punktów i dwa bonusy. Na tym jednak koniec pozytywów – żaden z pozostałych zawodników „Skorpionów” nie przekroczył bariery pięciu punktów.
Wyraźna różnica była też w indywidualnych zwycięstwach – gospodarze tylko trzy razy mijali linię mety na pierwszym miejscu. Na szczęście dla PSŻ, niedzielna porażka nie ma dla nich większego znaczenia, bowiem mają oni niemalże zapewniony awans do czołowej czwórki. Goście natomiast stracili na to szansę, jednak wysłali mocny sygnał, że nie warto ich wybierać jako rywala w pierwszej rundzie fazy play-down.
Wyniki spotkania Hunters PSŻ Poznań – Cellfast Wilki Krosno (37-53):
Hunters PSŻ Poznań: 37
9. Niels-Kristian Iversen (2,1*,1,-) 4+1
10. Bartosz Smektała (0,2,0,0,-) 2
11. Dimitri Bergé (1*,1*,0,3,D) 5+2
12. Kacper Pludra (0,2,2,0,W) 4
13. Ryan Douglas (1,3,2,2,2,3) 13
14. Kamil Witkowski (1*,2,1*,1,2) 7+2
15. Antoni Mencel (2,0,-) 2
Cellfast Wilki Krosno: 53
1. Luke Becker (0,2,2*,3,1) 8+1
2. Tobiasz Musielak (2*,1*,3,2,3) 11+2
3. Jason Doyle (3,3,3,3,2) 14
4. Kacper Dudek (-,-,-,-) 0
5. Matej Žagar (3,3,3,1,1) 11
6. Radosław Kowalski (0,3,0,1,1) 5
7. Oskar Kręglicki (3,1,0,0,0) 4
8. Casper Henriksson NS
Bieg po biegu:
1. (65,63) Doyle, Iversen, Bergé, Becker 3:3 (3:3)
2. (67,35) Kręglicki, Mencel, Witkowski, Kowalski 3:3 (6:6)
3. (65,09) Žagar, Musielak, Douglas, Pludra 1:5 (7:11)
4. (66,53) Kowalski, Witkowski, Kręglicki, Smektała 2:4 (9:15)
5. (65,60) Doyle, Pludra, Bergé, Kowalski 3:3 (12:18)
6. (65,41) Douglas, Becker, Musielak, Mencel 3:3 (15:21)
7. (65,63) Žagar, Smektała, Iversen, Kręglicki 3:3 (18:24)
8. (66,03) Doyle, Douglas, Witkowski, Kręglicki 3:3 (21:27)
9. (65,81) Musielak, Becker, Iversen, Smektała 1:5 (22:32)
10. (66,12) Žagar, Pludra, Kowalski, Bergé 2:4 (24:36)
11. (66,35) Becker, Douglas, Kowalski, Pludra 2:4 (26:40)
12. (66,56) Bergé, Musielak, Witkowski, Kręglicki 4:2 (30:42)
13. (66,53) Doyle, Douglas, Žagar, Smektała 2:4 (32:46)
14. (67,09) Musielak, Witkowski, Becker, Pludra (W) 2:4 (34:50)
15. (66,53) Douglas, Doyle, Žagar, Bergé (D) 3:3 (37:53)
Matej Zagar
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!