Brytyjscy kibice uwielbiają teorie spiskowe. Richard Lawson natomiast ma ich dosyć. Brytyjczyk dosadnie powiedział o pewnych osobach, które tworzą teorie na temat jego przerwy.
Richard Lawson nie może powiedzieć, że sezon 2026 należy do niego. Sporo zamieszania odnośnie braku powołania do kadry Wielkiej Brytanii na DPŚ, a do tego niezbyt satysfakcjonujące wyniki. „Rocketman” miał również spore problemy z Speedway Kraków, po czym dosadnie przyznał, że nie ma zamiaru dłużej startować dla tego klubu. Lawson został ojcem, a w brytyjskim żużlu niekoniecznie powoduje do skok formy w przypadku wyników. Lawson odpowiedział natomiast na naprawdę dziwne plotki, które krążyły po internecie od dłuższego czasu.
Niewytłumaczone przerwy
Richard Lawson w tym sezonie miał dwa okresy, gdzie wyraźnie robił sobie przerwę od rywalizacji na żużlu. Nikt nie potrafił ostatecznie podać pewnych informacji, a w przedmeczowych zapowiedziach mówiono o chorobie Brytyjczyka. Niekoniecznie miało to przełożenie na jego występy, ponieważ szybko wrócił na żużlowe siodło, ale jego forma nieco osłabła. Wyniki „Rocketmana” były stosunkowo nierówne, więc kibice dali do zrozumienia, że martwią się o sytuacje Lawsona.
Czarę goryczy przelał moment absencji podczas meczu Ipswich Witches z Northampton Foxes. Richard Lawson nie pojawił się na spotkaniu, przez co w jego miejsce stosowano zastępstwo zawodnika. Było to o tyle dziwne, że w mediach społecznościowych unikano tematu nieobecności zawodnika, a on sam dzień wcześniej odjechał spotkanie w ramach Cab Direct Championship dla Poole Pirates.
Kibice od razu spekulowali, że Richard Lawson wpadł na teście antydopingowym, co jest nieprawdą. Wówczas stosowane byłoby inne zastępstwo zawodnika, a za Lawsona ścigaliby się wyłącznie zawodnicy na poziomie rezerwy. Sam zirytowany zawodnik przyznał, że ma dość plotek i zabrał głos w sprawie.
– Nie jestem na żadnym dopingu. Nie wierzę, że ktokolwiek mógł napisać w internecie tak absurdalne rzeczy – napisał Richard Lawson w mediach społecznościowych. – Jak można myśleć, że moja nieobecność jest spowodowana przez takie rzeczy? Przede wszystkim to mam małe dziecko. Dla mnie to jest ważniejsze od jakiegokolwiek meczu żużlowego, co jest oczywiste. Do tego moja żona uszkodziła jakieś nerwy w szyi, przez co nie może ruszać dłonią. Szukamy najlepszych specjalistów, ale obecnie nic nie pomaga. Wolałem zostać w domu i zaopiekować się moją żoną oraz dzieckiem!
Spora wyobraźnia
Brytyjscy kibice są dosyć… ciekawi. Często do sieci trafiają plotki z podtekstem przeciwko zawodnikom. Dla przykładu to Adam Ellis po otrzymaniu Dzikiej Karty na Speedway Grand Prix w Cardiff toczył batalię z internautami odnośnie jej słuszności. Do tego wielu zawodników po zawieszeniach publicznie prostowało niektóre sprawy. Lawson natomiast jest zirytowany ilością kłamstw na swój temat.
– Staram się takie rzeczy trzymać dla siebie, ale jak widać, niektórzy mają zbyt bujną wyobraźnie – napisał żużlowiec. – To naprawdę pokazuje jak okrutni potrafią być niektórzy ludzie.
Speedway Control Bureau nie miała wyjścia i zawiesiła Lawsona na siedem dni. Zawodnik nie podał powodu swojej nieobecności, a co za tym idzie, musiał zostać ukarany wedle regulaminu. Lawson w czwartek powinien otrzymać pozwolenie na powrót na tor.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!