Dramatyczne zawody U19 w Krośnie! Aż trzech młodzieżowców Ostrovii Ostrów trafiło do szpitala po niebezpiecznych upadkach na torze. Ostrowski klub wydał już oficjalny komunikat w sprawie stanu zdrowia zawodników.
Druga zaległa runda Indywidualnego Pucharu Ekstraligi U19 na torze w Krośnie przyniosła spore emocje, ale przede wszystkim mrożące krew w żyłach wydarzenia z udziałem młodzieżowców TŻ Ostrovii Ostrów Wielkopolski. Aż trzech wychowanków ostrowskiego klubu po niebezpiecznych karambolach nie ukończyło zawodów i trafiło pod opiekę medyczną. Klub wydał już oficjalny komunikat w sprawie stanu zdrowia swoich zawodników.
Prawdziwy dramat ostrowian rozpoczął się w trzynastej odsłonie dnia. Na tor w Krośnie upadli Adrian Gorzkowski oraz Piotr Rudowicz. O ile młodzieżowiec gospodarzy wyszedł z tej opresji bez szwanku, o tyle Rudowicz musiał zostać odwieziony do szpitala na szczegółowe badania. Kolejny koszmar rozegrał się w piętnastym wyścigu. Kacper Dudek spowodował wypadek, w którym uczestniczyli również Paweł Sitek oraz Dawid Skrzypiński. Na owalu znów interweniowały służby medyczne, a Skrzypiński karetką udał się prosto do szpitala.
Ostrowski klub po zakończeniu zmagań wydał oficjalne oświadczenie, uspokajając kibiców w sprawie stanu zdrowia swoich juniorów:
– Paweł Sitek po raz kolejny znakomicie rozpoczął zawody, wygrywając swoje trzy pierwsze biegi. Po upadku w czwartym wyścigu ostatecznie wycofał się z dalszej rywalizacji. Mimo to, zgromadzony dorobek punktowy pozwolił mu stanął na podium i zająć 3. miejsce. Paweł doznał jedynie ogólnych potłuczeń i po zawodach wrócił do domu. Po upadku w 13. wyścigu Piotr Rudowicz przeszedł niezbędne badania, po których został wypisany do domu. Również w jego przypadku skończyło się na potłuczeniach. Dawid Skrzypiński pozostaje natomiast pod obserwacją lekarzy.
Niezwykłą historię tych zawodów napisał Paweł Sitek. Młody żużlowiec z Wielkopolski szedł jak burza od pierwszego podniesienia taśmy. W swoich pierwszych trzech startach był nie do uchwycenia dla rywali, wygrywając każdy z biegów. Choć wycofał się z rywalizacji po karambolu w 15. biegu, to zgromadzone wcześniej 9 punktów wystarczyło, by zająć 3. miejsce w całych zawodach. Zgodnie z regulaminem cyklu, przy równej liczbie punktów nie rozgrywa się biegów dodatkowych, co dało Sitkowi zasłużony puchar.
Zwycięzcą zaległej rundy został reprezentant ROW-u Rybnik, Wiktor Klecha, który wywalczył 13 „oczek”, rewanżując się za drugą lokatę z poniedziałkowych zmagań w Rybniku. Na drugim stopniu podium stanął zawodnik gospodarzy i lider klasyfikacji generalnej, Oskar Kręglicki (12 punktów).
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!