Jason Doyle zaciska zęby i wraca na tor! Lider Wilków Krosno po fatalnym dzwonie na Wyspach wrzucił do sieci wymowny komunikat. Dziś w Rybniku poprowadzi Kangury do walki przeciwko reprezentacji Polski w ostatnim teście przed finałem DPŚ na Narodowym.
Jason Doyle nie składa broni. Kiedy wydawało się, że z powodu odnowionej kontuzji żeber czeka go dłuższa przerwa w startach, twardy Australijczyk postanowił zagrać na nosie niedowiarkom. Lider Cellfast Wilków Krosno zamieścił na swoim Instagramie wymowną grafikę, która bezwzględnie potwierdza jego występ w dzisiejszym starciu reprezentacji Polski z Australią na rybnickim owalu. To fantastyczna wiadomość dla fanów czarnego sportu, którzy spodziewali się osłabienia w obozie naszych rywali.
Przypomnijmy, z czym w ostatnich dniach musiał mierzyć się zawodnik. Podczas brytyjskiego szlagieru, w którym Leicester Lions podejmowało Belle Vue Aces, Doyle zapoznał się z torem w wyjątkowo brutalnych okolicznościach. W szóstym wyścigu szedł na noże i walczył o każdy centymetr nawierzchni z duetem Ryan Douglas i Dan Thompson. Chcąc minąć przeciwników, zahaczył o tylne koło Thompsona i z potężnym impetem uderzył w dmuchaną bandę. Skończyło się wykluczeniem i wycofaniem z zawodów decyzją menedżera. Co gorsza, odnowił się uraz żeber, którego były mistrz świata nabawił się jeszcze podczas treningu przed Grand Prix Szwecji. Wielu ekspertów zakładało, że zawodnik odpuści jazdę dla kadry i skupi się na rehabilitacji, by zdążyć na sierpniowe starcie ligowe Wilków Krosno z Orłem Łódź. „Kangur” wraca jednak do gry natychmiast i melduje się w parku maszyn na Śląsku.
Jego obecność to ogromny zastrzyk pewności siebie dla Marka Lemona, który i tak musi łatać dziury po stracie kontuzjowanego Jacka Holdera. Australijczycy mają jednak w swoich szeregach potężną siłę rażenia. Brady Kurtz, Rohan Tungate czy świetnie dysponowani ostatnio Ben Cook i Ryan Douglas to ekipa zdolna uciszyć każdego gospodarza.
Niedzielne spotkanie to absolutny żużlowy hit i generalny sprawdzian przed wielkim finałem Drużynowego Pucharu Świata, który po trzech latach przerwy powraca 29 sierpnia na PGE Narodowy. W Rybniku zmierzą się triumfatorzy ostatniej edycji DPŚ z ubiegłorocznymi zwycięzcami parowego Speedway of Nations. Stanisław Chomski wciąż szuka optymalnych ustawień i równej dyspozycji swoich podopiecznych. Poza fenomenalnym Bartoszem Zmarzlikiem, reszta kadrowiczów musi udowodnić swoją przydatność. Kacper Woryna spuścił z tonu, bracia Pawliccy zgubili błysk z ubiegłego sezonu, a nominacja Dominika Kubery po serii fatalnych występów wzbudza na trybunach spore kontrowersje. Wieczór w jaskini lwa zapowiada się fascynująco. Początek rywalizacji i taśma w górę punktualnie o godzinie 19:30. Nasz portal przeprowadzi tekstową relację na żywo z tego widowiska.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!