Betard Sparta Wrocław w stu procentach kontrolowała przebieg wtorkowego meczu. Pewnie pokonała ona Gezet Stal Gorzów. Artiom Łaguta wrócił po kontuzji na Stadion Olimpijski i nie zawiódł. Na torze pojawił się jednak "tylko" czterokrotnie.
Artiom Łaguta zdobył we wtorkowy wieczór dziesięć punktów. To znakomity wynik zważywszy na ostatnie doniesienia. Po meczu z Falubazem Zielona Góra trener Piotr Protasiewicz przyznał, że Rosjanin z polskim obywatelstwem uskarżał się na ból, co spowodowało, że nie został wykorzystany w stu procentach (więcej TUTAJ).
Nie przywykł przegrywać
Po starciu z Gezet Stalą Gorzów sam zawodnik wypowiedział się na temat tego jak się czuje. Przyznał, że pod wpływem emocji nie odczuwa bólu, a akurat Stadion Olimpijski zna bardzo dobrze. Przez cały sezon dotąd przegrał na nim tylko z dwoma rywalami. To daje mu pewność w jeździe po wrocławskim owalu.
– Jest ślad po zabiegu, który miałem. Czuję ból, ale u siebie to nawet ściany pomogą. Ci kibice i ich doping tak niósł, że i ręka przestaje boleć. Dobrze znam ten tor i prędkość też jest dobra. W tym roku przegrałem na tym torze może dwa biegi. Jestem z tego bardzo zadowolony. Przygotujemy się na następny mecz. Teraz dwa piątkowe mecze, które dla nas są kluczowe – rzekł Artiom Łaguta.
Po Patryku Dudku drugim zawodnikiem, który wygrał starcie z Łagutą był Anders Thomsen. Indywidualny mistrz świata z 2021 roku przyznał, że Duńczyk jest bardzo dobrym zawodnikiem i dobrze czuje się na wrocławskim torze, choć gdyby nie pomyłka w przełożeniach to z pewnością by go pokonał.
– Anders dobrze sobie tu radził. On w sobotę startował w Grand Prix i wygrywał te biegi. Mniej więcej wiedział, jak ten tor będzie się zachowywać, a my w trzeciej serii się pomyliliśmy w przełożeniach. Dopiero później zmieniliśmy i już była dużo lepsza prędkość. W dziewiątym biegu już ten start był znacznie lepszy. To była delikatna zmiana, a znowu wróciło wszystko do normy. Jakbym pojechał z Andersem na innych przełożeniach to wydaje mi się, że bym wygrał – powiedział w dobrym humorze zawodnik.
Zachowawczy Artiom Łaguta. „Niedawno miałem zabieg”
Lider Betard Sparty zwaraca uwagę na to, że jego ręka ciągle jest na etapie leczenia. Niedawno przeszedł zabieg i musi być bardzo uważny w swoich działaniach. Fakt, że pojechał cztery razy to jednak decyzja trenera. W tak pewnie prowadzonym meczu chciał dać on również szansę rezerwowym.
– Muszę nieraz pilnować tego, co robię. Jestem świeżo po zabiegu. To są trzy tygodnie dopiero. Muszę pilnować i patrzeć, co robię na torze, żeby nie popełnić jakiegoś błędu i nie upaść, ale to, że pojechałem tylko cztery biegi to była decyzja trenera. Powiedział, że jeśli wynik będzie okej to jadę dzisiaj tyle razy i potem pojadą młodsi koledzy – zakończył Artiom Łaguta.
Artiom ŁagutaAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!