To nie koniec fatalnych informacji, które docierają z Wrocławia. W dziesiątym biegu doszło do koszmarnego karambolu trójki zawodników. Jeden z reprezentantów Polski zakończył tor w karetce.
Fatalna passa we Wrocławiu trwa. Po tym jak z dalszej rywalizacji wyeliminowany z powodu upadku został Levi Bohme nie musieliśmy długo czekać na kolejne fatalne kraksy. W dziesiątym biegu z nawierzchnią toru zapoznało się aż trzech zawodników. Na wyjściu z pierwszego łuku Smitha pociągnęło w tylne koło Dawida Oscendy i obaj zanotowali upadek. Na domiar złego motocyklu Australijczyka nie zdołał ominąć rezerwowy dzisiejszych zmagań – Ignacy Knop, który na zmianę z Damianem Bełtowskim miał wyjeżdżać na tor w biegach, w których pierwotnie nominowany był wspomniany Bohme.
Wychowanek Akademii Adama Skórnickiego nie miał innej opcji niż tylko wjechać w maszynę rywala, lecz przeleciał przez kierownicę i wylądował kilka metrów dalej. Pierwszy z nawierzchni pozbierał się prowodyr całej sytuacji – Nate Smith, który został także wykluczony z powtórki. Do reprezentantów Polski natomiast wyjechały karetki pogotowia. Dawid Oscenda, po chwili jednak wstał i udał się do parku maszyn o własnych siłach. Najgorzej sytuacja miała się z Knopem, przy którym ratownicy medyczni spędzili najwięcej czasu. Po kilku minutach wyciągnięto także nosze, a zawodnik opuścił tor w karetce.
Nastolatek zgodnie z tym, co można było podejrzewać także jest niezdolny do dalszej jazdy. Z uwagi na to, że arbiter znalazł winnego, to w powtórce kolejną szansę otrzyma pierwszy rezerwowy – Damian Bełtowski, który może namieszać w końcowej klasyfikacji. Po dziewięciu biegach na czele znjaduje się Franciszek Szczyrba, za błąd którego czekają Marek Ziman i Brady Landon. Portal speedwaynews.pl prowadzi z turnieju we Wrocławiu szczegółową relację na żywo bieg po biegu, dlatego warto śledzić losy naszych młodych asów w walce o światowy tron.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!