Do groźnego zdarzenia doszło podczas poniedziałkowego Drużynowego Pucharu Ekstraligi 500R w Grudziądzu. Jeden z zawodników Motoru Lublin jest niezdolny do dalszej jazdy.
Trwa pierwszy dzień rywalizacji w ramach Drużynowego Pucharu Ekstraligi 500R. Zarówno w poniedziałek, jak i we wtorek organizatorem kolejnych dwóch turniejów jest tym razem Grudziądz. Podopieczni Roberta Kościechy bardzo dobrze swoją drogą weszli w tegoroczne zmagania, plasując się obecnie na pierwszym miejscu w tabeli rozgrywek. Przypomnijmy, że jak dotąd GKM dwukrotnie wygrywał w Lublinie, raz w Gorzowie oraz zajął też czwarte miejsce na Jancarzu.
Młode „Gołębie” jak dotąd świetnie radzą sobie przed własną publicznością podczas poniedziałkowej piątej rundy. Bezbłędny w swojej jeździe jest Oskar Wińczewski, a solidnie punktowo wspierają go również Tycjan Jackowiak oraz Szymon Pawlikowski. Obecna dyspozycja zawodników sprawia, że można ich upatrywać jako jednych z kilku faworytów do medalu, choć oczywiście znajdujemy się dopiero na początku cyklu, więc wszystko może jeszcze się wydarzyć.
Na przestrzeni obecnie trwających zawodów przy Hallera pojawiło się kilka upadków. Niestety do najgroźniejszego z nich doszło podczas dwunastego wyścigu. Dobrze ze startu wyszła para Stilmar Włókniarza Częstochowa i to oni objęli prowadzenie w potyczce z Motorem Lublin. Jednak na wejściu w drugi łuk uślizg zanotował jadący w kasku czerwonym Adam Syguda. Jakby tego było mało, rywala nie zdążył ominąć Nikolas Kościuch (kask biały), z dużą siłą uderzając w rywala, a następnie sam niebezpiecznie przekoziołkował.
Zobaczcie nagranie z tego zdarzenia autorstwa Moje żużlowe podróże:
Na torze pojawiły się służby medyczne, aby opatrzyć poszkodowanych zawodników. Obaj na szczęście po dłuższej chwili o własnych siłach wrócili do parkingu, a Adam Syguda jako sprawca tej kraksy został wykluczony z powtórki. To nie koniec informacji, ponieważ jak się okazuje – Nikolas Kościuch jest niezdolny do dalszej jazdy i nie wystartuje w kolejnych wyścigach. Tym samym do końca turnieju Ignacy Knop oraz Kacper Szewczyk będą musieli radzić sobie bez 14-latka.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!