Od tegorocznego sezonu wrócił przepis o zagranicznym młodzieżowcu. Leszczyńska Unia jest jednym zespołów, który korzysta z tego przywileju.
Nazar Parnicki świetnie wszedł w sezon PGE Ekstraligi. Aktualny mistrz świata juniorów w dziewięciu odjechanych do tej pory wyścigach tylko raz nie zdobył punktów. Osiem pozostałych gonitw Ukrainiec wygrywał bądź przywoził dwójki z bonusem.
Parnicki podczas niedzielnego meczu w Toruniu błyszczał. Wygrywał wyścigi zarówno po walce na dystansie, jak i po bardzo udanym wyjściu spod taśmy. Jedyny nieudany dla siebie wyścig zawodnik Fogo Unii Leszno zaliczył w czwartej serii startów. Wtedy na konto ukraińskiego żużlowca wpadło zero punktów. Dlaczego tak się stało?
– Próbowaliśmy zrobić jakieś większe zmiany w tym moim trzecim starcie, ale nie była to prawidłowa decyzja. Później wróciliśmy do tego co było i kolejny bieg wygrany, a każdy wygrany bieg jest fajny. – wyjaśnił Parnicki
Sztab szkoleniowy nie wykorzystał dziś w pełni możliwości taktycznych związanych z jazdą na pozycji juniorskiej Nazara Parnickiego. Sam zawodnik jednak podkreśla, że stara się skupiać na sobie i dawaniu z siebie 100%, gdy tylko jest taka potrzeba.
– Ja skupiam się na swojej pracy. Jeżeli sztab powie, że muszę jechać w tym czy w innym wyścigu to pojadę. – szczerze odpowiedział mistrz świata juniorów
Fogo Unia Leszno wywiozła z Torunia bardzo korzystny wynik. Mimo porażki „Byki” mają spore szansę na zdobycie punktu bonusowego w rewanżu na własnym torze. Jak szansę swojej drużyny przed rewanżem widzi Parnicki?
– Nie będzie łatwo, ponieważ jest to mistrz Polski. Zobaczymy jak to będzie wyglądało w rewanżu. Oczywiście postaramy się pokazać z jak najlepszej strony. Pojechaliśmy dziś moim zdaniem świetny mecz i zrobiliśmy świetne widowisko dla kibiców. – powiedział Parnicki
Leszczynianie podejmą torunian w ósmej rundzie spotkań. Zatem do tej rywalizacji jeszcze sporo czasu. Przed obiema drużynami jeszcze sporo meczów. W najbliższej rundzie Fogo Unia Leszno podejmie Gezet Stal Gorzów, zaś PRES Toruń wybierze się na wyjazd do Częstochowy.
Nazar ParnitskyiAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!