Tomasz Bajerski skomentował postawę swoich młodzieżowców. Trener nie gryzł się w język na temat postawy dwóch podopiecznych.
W tym tygodniu ruszyły kolejne zmagania tegorocznego sezonu żużlowego. Zawodnicy rywalizowali ze sobą w ćwierćfinałach Indywidualnych Mistrzostw Polski, a także w eliminacjach Srebrnego Kasku. Jedna z rund kwalifikacyjnych młodzieżowej rywalizacji odbyła się w Ostrowie Wielkopolskim. W niej dwóch reprezentantów gospodarzy poradziło sobie bardzo dobrze. Pozostali zawodnicy dostarczyli jednak mniej powodów do zadowolenia.
Zawody na Stadionie Miejskim padły łupem Antoniego Mencela. Młodzieżowiec Hunters PSŻ-u Poznań poradził sobie znakomicie, zdobywając komplet punktów. Za jego plecami uplasowali się Paweł Sitek i Filip Seniuk, którzy również cieszyli się z awansu do finału Srebrnego Kasku. Obaj młodzieżowcy w tym roku pokazują się z dobrej strony. Sitek w rozgrywkach Metalkas 2. Ekstraligi ma najwyższą średnią w zespole. O pracy z podstawowymi juniorami wypowiedział się ich szkoleniowiec Tomasz Bajerski.
– Filip i Paweł jeżdżą dobrze od początku sezonu. Filipowi może nie poszły do końca te zawody w Krośnie, ale na naszym torze naprawdę dobrze się spisują. Jeżdżą dobrze, mądrze i szybko, chociaż robią jeszcze dużo błędów. Szczególnie Filip Seniuk, który po wygranych startach jeździ gdzieś… nie wiadomo, gdzie. Myślę jednak, że wielu zawodników chciałoby zacząć sezon tak, jak on, a pracujemy nad tym, by było jeszcze lepiej – mówił w rozmowie z infostrow.pl Bajerski.
O ile Seniuk wraz z Sitkiem nie zawiedli w zawodach eliminacyjnych, to Gracjan Szostak i Franciszek Dymowski zaprezentowali się słabo. W rundzie rozgrywanej w Bydgoszczy zajęli oni dwa ostatnie miejsca. Dymowski nie zdobył ani jednego punktu, zaś Szostak na swoim koncie zapisał tylko jedno „oczko” zdobyte na swoim klubowym koledze. Szkoleniowiec klubu z Ostrowa Wielkopolskiego nie zamierzał gryźć się w język na temat postawy podopiecznych.
– Franek Dymowski daje sobie świetnie radę na bardzo przyczepnych torach, bo chłopak trzyma gaz i się nie boi. Gracjan zdecydowanie gorzej, bo ani na twardym, ani na przyczepnym torze nie jedzie, więc ciężko coś mi powiedzieć. Chłopaki muszą się ogarnąć, bo jak nie to będziemy się rozstawać – zaznaczył trener Moonfin Magnus Ostrów Wielkopolski.
Sitek, Seniuk, Szostak oraz Dymowski to nie są jedyni juniorzy, których w klubie ma do dyspozycji Tomasz Bajerski. W tym tygodniu kibicom zaprezentowali się Nikodem Łuczak i Jakub Dolata. Pierwszy z nich w tym roku pokazywał się już z dobrej strony. W turnieju Zaplecza Kadry Juniorów w Gdańsku Łuczak zdobył 11 punktów i zajął 5. miejsce.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!