Choć zespół Polonii Piła radzi sobie dobrze na torze w Łodzi, w drużynie gości pojawił się problem. Mowa o kontuzji Wiliama Drejera.
Mecz w Łodzi, przynajmniej do jego połowy, układał się dla Polonii Piła znakomicie. Beniaminek Metalkas 2. Ekstraligi prowadził na torze bezpośredniego rywala w walce o utrzymanie. Niestety dla gości, jeden z kluczowych zawodników musiał po dwóch startach odpuścić jazdę. Mowa o Wiliamie Drejerze, który nieco wcześniej zapoznał się z nawierzchnią łódzkiego toru.
Bolesna kontuzja Duńczyka
Do feralnego upadku lidera formacji U-24 pilskiej Polonii doszło w wyścigu nr 4. Wówczas Drejer w pierwszym łuku znalazł się pomiędzy motocyklami dwóch rywali, co zakończyło się jego bolesnym upadkiem. Utalentowany żużlowiec długo nie podnosił się z toru, a służby medyczne wezwały do niego karetkę. Ostatecznie Duńczyk wrócił do parkingu o własnych siłach, ale były to dobre złego początki.
W swoim drugim starcie Drejer szybko odpuścił jazdę, podróżując na ostatniej pozycji. Jak się okazało, winne temu były obite żebra, które bardzo mocno utrudniały młodemu zawodnikowi jazdę. W związku z tym, w biegu nr 8 trener gości Norbert Kościuch mógł podjąć tylko jedną decyzję – dał swojemu zawodnikowi odpocząć, desygnując do jazdy juniora, Kacpra Teskę.
Na ten moment nie wiadomo, czy Drejer jeszcze dzisiaj wróci do jazdy, podobnie jak pod znakiem zapytania z pewnością stoją jego kolejne występy w barwach Polonii Piła.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!