Kluczowi zawodnicy jak Wiktor Przyjemski i Jakub Krawczyk nie znaleźli się w awizowanych zestawieniach drużyn na domowe mecze Polonii i Ostrovii. Dlaczego sztaby szkoleniowe zdecydowały się na takie ruchy? Staramy się to wyjaśnić!
Awizowane składy, szczególnie na początku sezonu przynoszą wiele emocji. Kibice z niecierpliwością czekają na to, kto wystąpi w meczu pierwszej kolejki, a także na jaki układ par zdecyduje się sztab szkoleniowy. Kibice niejednokrotnie są zaskoczeni wyborami trenerów, a czasami kluczowych nazwisk brakuje w zestawieniu. Dlaczego tak się dzieje?
Regulamin Metalkas 2. Ekstraligi nakazuje podawać składy, które nazywamy „awizowanymi” najpóźniej 3 dni przed datą meczu, do godz. 14.00 drużyna gościa gospodarzowi i do godz. 15.00 gospodarz drużynie gościa. System ten funkcjonuje w różnych konfiguracjach czasowych od dawna. Nie oznacza to jednak, że ostatecznie zespoły muszą pojechać wskazanym zestawieniem.
Przepisy obowiązujące w rozgrywkach dopuszczają jednak dokonania zmian w uprzednio podanym składzie), z tym, że zmiany te mogą dotyczyć najwyżej trzech nazwisk, lecz niedopuszczalne są zamiany numerów startowych. Z tego też powodu sztab szkoleniowy często decyduje się zostawić sobie przestrzeń do skorygowania składu.
Jakub Krawczyk i Wiktor Przyjemski poza składem
Dlaczego zatem nie ujrzeliśmy w nim niektórych zawodników? Trenerzy zostawiają sobie w ten sposób pole manewru i może być to elementem zaskoczenia rywali. Jakub Krawczyk na przykład, którego pierwotnie zabrakło w składzie, może być wystawiony pod numerem „16”. W ten sposób może zmieniać on Franciszka Dymowskiego z „dziesiątką” jako rezerwa zwykła, a gdyby była taka możliwość jako rezerwa taktyczna zyskując dodatkowy bieg. Trener Tomasz Bajerski może też dokonać zmiany i desygnować zawodnika U24 ostrowskiego zespołu za juniora. Ostateczne składy sztab musi podać najpóźniej 90 minut przed zawodami.
Z Wiktorem Przyjemskim sytuacja jest jeszcze ciekawsza. Nie pojawił się on w składzie, a jego rola młodzieżowca pozwala mu wystąpić pod każdym numerem startowym. Może on zatem zastąpić Adama Putkowskiego lub być wpisanym pod „16”, ale także zmienić w składzie np. Kacpra Andrzejewskiego czy Maksymiliana Pawełczaka. W ten sposób Dariusz Śledź zostawił sobie duże pole do manewru i może zaskoczyć Krośnian ostatecznym wyborem.
Wiktor Przyjemski (B), Jakub Krawczyk (Ż)Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!