Kibice będą zachwyceni. Znany z pracy w telewizji Eleven Sports, Marcin Musiał powraca do przestrzeni medialnej. Dziennikarz rusza z własnym kanałem na YouTube.
Marcin Musiał w ostatnich latach pracował przy PGE Ekstralidze w stacji Eleven Sports. Ostatni raz na antenie mogliśmy go usłyszeć w czerwcu 2025 roku przy okazji kontrowersyjnego spotkania w Częstochowie pomiędzy Krono-Plast Włókniarzem Częstochowa a Betard Spartą Wrocław. Od tego czasu mogliśmy go zobaczyć jedynie na platformie YouTube, na której prowadził swój własny kanał.
Musiał prowadził na nim różne formaty, głównie jednak w pojedynkę. Od tego sezonu dziennikarz ma zamiar pójść w stronę bardziej „telewizyjną” i emitować programy z postaciami znanymi z różnych stacji i mediów, aby zapewnoć jak największą różnorodność gości.
– Grono ekspertów w Magazynie będą tworzyć dziennikarze telewizyjni, a także dziennikarze, którzy dziś znani są nawet bardziej z internetu. Dobrym przykładem jest tutaj Jacek Dreczka, który sam często zadaje pytania w podcaście, ale przecież też ma swoje opinie o żużlu. Zaproszenia do programów będą otrzymywać wybrani dziennikarze Eurosportu, Telewizji Polskiej, Canal+, a z czasem także mediów pisanych i cyfrowych. Na pewno celem jest dla mnie pokazanie kilku nowych twarzy, co do których nie mam wątpliwości, że znają się na żużlu. Wpuszczenie świeżej krwi między starych wyjadaczy na pewno pomoże w dyskusji – mówi Musiał.
Marcin Musiał: „Oferta dla kibiców czarnego sportu poza samymi zawodami jest zbyt uboga”
Musiał podkreśla też, że jego celem jest dostarczenie treści internetowych, bowiem tych w żużlu nie ma zbyt wielu, mimo że czarny sport jest sportem bardzo popularnym w naszym kraju.
– Żużel jest ultra popularną dyscypliną w ujęciu stadionowym i telewizyjnym, ale od lat uważam, że oferta dla kibiców czarnego sportu poza samymi zawodami jest zbyt uboga. Brakuje filmów, książek, podcastów, audiobooków, a przede wszystkim powszechnie dostępnych programów o „żużelku na luzie”, bez nadęcia. Na szczęście w porównaniu do 2023 roku gdy zaczynałem publikować na YouTubie sporo się zmieniło za sprawą wielu ambitnych i utalentowanych twórców, więc ta oferta jest dziś większa, ale nadal spóźniona względem innych, mniej popularnych dyscyplin. Żużlowy kibic zasługuje na autorskie treści w topowej jakości. Dlatego stawiamy na program ze studia z mikrofonami najwyższej klasy, bo żużel nie tylko dobrze się ogląda, ale także słucha – mówi.
Dziennikarz zauważa również, że YouTube jest świetną platformą do promocji nowych osób, a także do opowiadania o żużlu bez cenzury i unikania tematów tabu.
– Chciałbym też kiedyś-kiedyś by w programie pojawili się młodzi adepci dziennikarstwa. Ja pracowałem jako dziennikarz newsowy wiele lat, ale do ukochanej dyscypliny trafiłem przez YouTube. Ktoś wyciągnął do mnie pomocną dłoń, a Internet stał się przepustką do telewizji sportowej. Dziś jednak YouTube i telewizja są na dwóch innych wektorach. Własny YouTube daje mi przewagę, że nikt nie zabroni nam rozmawiać na jakikolwiek temat. Tylko ja decyduję o tym jakie treści i tematy będą poruszane na kanale Marcin Musiał Speedway – mówi Musiał.
Pierwszy odcinek w nowej wersji kanału zaplanowany jest już na dziś, na godzinę 18:30.
Mads Hansen (C), Artiom Łaguta (B)
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!