Stelmet Falubaz Zielona Góra kolejnym klubem, który wyjechał na swój tor. Podczas pierwszych jazd trudności sprawiała nawierzchnia.
Stelmet Falubaz Zielona Góra, tak jak Abramczyk Polonia Bydgoszcz, po raz pierwszy w tym roku wyjechał na tor we wtorek, 10 marca. Na treningu przy W69 pojawili się tylko krajowi zawodnicy m.in. Przemysław Pawlicki, Damian Ratajczak, Michał Curzytek i Oskar Hurysz. Z podstawowego składu zabrakło natomiast Dominika Kubery, Andrzeja Lebiediewa, a także Leona Madsena.
Kapitan drużyny z grodu Bachusa – Przemysław Pawlicki dla Radia Zielona Góra pozytywnie ocenił pierwsze jazdy na torze. – Dobre wrażenia, w końcu wsiedliśmy na motocykle i mogliśmy pokręcić pierwsze okrążenia. – przyznał.
Tor sprawiał problemy
Początkowo pierwszy trening miał się odbyć w czwartek, 12 marca, ale jednak udało się wyjechać na tor już dwa dni wcześniej. Nawierzchnia, nie należała do najłatwiejszych, o czym mówił jeden z liderów zielonogórskiej drużyny Przemysław Pawlicki.
– Warunki były dość wymagające jak na pierwszy trening, ale wiadomo potrzebujemy jeszcze trochę czasu, żeby się wjechać w ten tor. Nie był on super łatwy, ale po pracach toromistrzów myślę, że będziemy mogli powiedzieć coś więcej. – mówił.
Kapitan poprowadzi drużynę do play-off?
Poprzedni sezon był niezwykle udany dla Przemysława Pawlickiego. Po raz pierwszy w karierze w PGE Ekstralidze przekroczył średnią biegopunktową 2,0 i był kluczowym zawodnikiem swojej drużyny. Na nic się zdały, jednak występy 34-latka, bo Falubaz zakończył rozgrywki na piątym miejscu.
Tym razem ma być inaczej, dlatego też ściągnięto Dominika Kuberę oraz Andrzeja Lebiediewa. Ta dwójka ma wspomóc Leona Madsena i właśnie Przemysława Pawlickiego, w osiągnięciu celu jakim jest faza play-off i walka o medale.
Przemysław PawlickiAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!