W tym sezonie Śląsk Świętochłowice powraca do rozgrywek ligowych. Klubie myślą już bowiem o kolejnych etapach i potencjalnym przyszłym awansie.
Śląsk Świętochłowice w tym sezonie powróci do rozgrywek po 24 latach przerwy. Zbudowany przez tamtejszych działaczy zespół czeka jednak bardzo trudna przeprawa. Rywale wydają się być silniejsi od ekipy ze Świętochłowic. Powrót do ligi nie jest jednak końcem, a kolejnym etapem w rozwoju tamtejszego speedwaya.
W ostatnich latach na Skałce im. Pawła Waloszka organizowane były przeróżne zawody żużlowe. Poprzedni sezon przyniósł między innymi finał Srebrnego Kasku wygrany przez Wiktora Przyjemskiego. Teraz obiekt nabiera nowych kształtów. Budowane są bowiem nowe miejsca siędzące umożliwiające fanom liczne pojawianie się na meczach Śląska. Już teraz w planach są kolejne prace.
– Taki jest plan. Teraz mamy pierwszy etap przebudowy, która jest rozłożona w sumie na cztery etapy. Zaczęliśmy od trybuny głównej, a finalnie dojdziemy też do parku maszyn i zaplecza – mówił prezes klubu portalowi polskizuzel.pl.
Już myślą o przyszłości
W Świętochłowicach czuć głód żużla związany z powrotem drużyny do rozgrywek ligowych. Z pewnością Śląsk będzie budził zainteresowanie lokalnej społeczności, która będzie wspierać podopiecznych trenera Krzysztofa Basa. W tym sezonie trybuny pomieszczą kilka tysięcy fanów. W przyszłości ta liczba może jednak drastycznie się zwiększyć. Klub już teraz myśli bowiem przyszłościowo. Modernizacje obiektu są przeprowadzane z myślą o przyszłym awansie.
– Akurat mieliśmy spotkanie z One Sport, które organizuje u nas IMP Challenge. W związku z brakiem oświetlenia zawody mają się rozpocząć około 14.30, ale na pewno w przyszłości chcielibyśmy robić takie imprezy przy sztucznym świetle. Projekt przebudowy obiektu mamy jeszcze z 2016 roku, ale on to zakłada i miasto też chce to zrobić – zaznaczył Dariusz Rieger.
Mimo długiego niebytu w rozgrywkach ligowych Śląsk Świętochłowice cieszy się sporym zainteresowaniem. Pomoc Miasta, a także zaangażowanie fanów pokazują, że klub wiele znaczy dla mieszkańców Świętochłowic. Potencjalne 11 tysięcy miejsc nie jest więc wyolbrzymionym planem przebudowy obiektu.
– Te 24 lata to jest oczywiście kawał czasu, ale Świętochłowice są w samym sercu śląskiej metropolii, gdzie wokół mieszka ponad dwa miliony osób. Wiemy też, że jest wielki głód żużla. Widzimy to po zapytaniach, ale i też po tym, że sprzedaż karnetów poszła całkiem nieźle. Ci, którym się nie udało, już pytają o bilety – tłumaczył sternik Śląska.
Śląsk Świętochłowice sezon Krajowej Ligi Żużlowej rozpocznie od domowego starcia z Lokomotivem Daugavpils.
Skałka – stadion Śląska ŚwiętochłowiceAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!