Nicki Pedersen o krok od startów w Krakowie! Trzykrotny mistrz świata podpisał kontrakt warszawski, ale wciąż bije się z myślami. Za kilka dni Duńczyk pojawi się w stolicy Małopolski.
Czy trzykrotny mistrz świata zdecyduje się na „ostatni taniec” w grodzie Kraka? Sytuacja wokół Nickiego Pedersena i Speedway Kraków nabiera rumieńców. Choć legendarny Duńczyk ma już gotową umowę, kibice wciąż muszą uzbroić się w cierpliwość.
Prezes krakowskiego klubu, Mikołaj Frankiewicz, potwierdził, że Pedersen podpisał tzw. kontrakt warszawski. To umowa bez ustaleń finansowych, która wiąże zawodnika z klubem, ale daje mu czas na ostateczną decyzję.
– Nicki potrzebował chwili czasu, aby się zastanowić, czy nadal chce kontynuować swoją karierę. Teraz wszystko zależy od niego. W najbliższych dniach ma pojawić się w Krakowie. No i zobaczymy, co zdecydował – wyjaśnia Mikołaj Frankiewicz w rozmowie z portalem krakow.eska.pl.
Sam Pedersen w duńskich mediach nie kryje, że walka z myślami trwa. Mimo 49 lat na karku, „Dzik” nie odpuszcza – trenuje z morderczym rygorem w Tajlandii i Dubaju. Sam przyznaje, że meta jest blisko, ale oferta z Krakowa kusi. Dla reaktywowanego klubu ściągnięcie takiej legendy byłoby marketingowym strzałem w dziesiątkę.
Ambicje w Krakowie są wysokie. Budowa składu wokół takich marek jak Pedersen ma jeden cel: sportowy sukces. Przypomnijmy, że pod Wawelem mają już m.in. Nicolaia Klindta, Dawida Rempałę, Marko Lewiszyna, Stanisława Mielniczuka oraz Richarda Lawsona.
– Na pewno naszym założeniem jest walka o play-offy, a co dalej sezon pokaże? Zobaczmy. Miejmy nadzieję, że uda się wejść i do finału – kończy optymistycznie prezes Frankiewicz.
Warto przypomnieć, że Pedersen w ubiegłym sezonie w barwach rybnickich „Rekinów” wykręcił solidną średnią 1,685 pkt/bieg. W Krajowej Lidze Żużlowej, przy odpowiednim nastawieniu, mógłby stać się absolutnym dominatorem rozgrywek i lokomotywą, która wciągnie Kraków do wyższej klasy rozgrywkowej.
Brady Kurtz (Ż), Nicki Pedersen (C)Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!