Szok i niedowierzanie! Chris Louis niespodziewanie ogłosił, że sprzedaje Ipswich Witches. Wiadomość wstrząsnęła brytyjskim światem żużla, który nie wie co robić. Coraz mniej klubów jest zadeklarowanych do jazdy w Rowe Motor Oil Premiership.
Ipswich Witches w tym roku osiągnęli szczyt swoich możliwości. Po raz pierwszy od 1998 roku, drużyna Chrisa Louisa sięgnęła po mistrzostwo ligi i wydawało się, że to dopiero początek. W ostatnim miesiącu z klubem pożegnał się autor tego tytułu Emil Sajfutdinow, który najpewniej powróci do wojaży w lidze szwedzkiej. Ponadto na barki promotorów i kibiców spadł kolejny ciężar. Chris Louis ogłosił, że sprzedaje klub i wycofuje się z działania na żużlowym świeczniku. Jest o tyle spory cios dla społeczności, ponieważ to drugi klub, z którego właściciele decydują się na sprzedaż.
Rodzina Louis bywa prawie od zawsze
John Louis sprzedał swojemu synowi – Chrisowi klub w 2019 roku. John został promotorem w 1984 roku, więc blisko 35 lat spędził jako najważniejsza osoba z Foxhall Arena. W tym czasie zdobyto dwa mistrzostwa ligi oraz taką samą liczbę pucharów. Chris przejął schedę w trudnym położeniu dla klubu, który musiał w pewnym momencie zejść do niższej ligi i odbudować swoje możliwości na innych warunkach.
Chris Louis dokonał naprawdę wielu zmian, aby klub bił się o wysokie cele. To właśnie on sprowadził do Ipswich Witches przyszłych liderów – Jasona Doyle’a i Emila Sajfutdinowa. W przypadku tego drugiego, Brytyjczyk musiał się wielce natrudzić, a nawet liczyć się z ostracyzmem. Dodatkowo Keynan Rew, Jordan Jenkins czy Jason Edwards pod egidą Witches rozwijali skrzydła.
– Z wielkim bólem serca muszę ogłosić fanom, że zdecydowałem się odejść z klubu przed sezonem 2026 – czytamy. – Podczas czwartkowego spotkania przekazałem promotorom wiadomości o chęci sprzedaży klubu.
Co się u licha dzieje?
Pełne oświadczenie Chrisa Louisa, w którym dziękuje fanom, swojej żonie i współpracownikom jest dostępne TUTAJ. Guy Nicholls również otrzymał słowa uznania, za sponsorowanie klubu jako Tru7 Group i działanie na jego rzecz. Tak czy inaczej, spójrzmy na to wszystko z innej strony. Co do diaska wyprawia się w brytyjskim żużlu?
Chris Louis przede wszystkim sprawił, że Ipswich Witches stali się profesjonalnym klubem dla zawodników. Zaraz po ogłoszeniu decyzji – Jason Doyle, Jordan Jenkins, Tom Brennan i Adam Ellis podziękowali rodzinie Louis za lata wyrzeczeń. Da się odnieść wrażenie, że w samym ośrodku panowała rodzinna atmosfera, a nagle wszystko pozostanie melodią wspomnienia.
Problem jest również innego rodzaju. To kolejny klub, który idzie pod młotek. Wcześniej informowaliśmy o tym, że Sheffield Tigers trafiają na sale aukcyjną i nadal nie znamy przyszłości ośrodka. Wspominany Guy Nicholls natomiast wycofał się ze sponsorowania klubu i nikt nie będzie zaskoczony, jeżeli zaraz kupi Ipswich Witches.
Wiemy, że nic nie wiemy
AGM – zebranie brytyjskich promotorów – zostało przesunięte na początek stycznia. Z każdym dniem słyszymy kolejne doniesienia, gdzie na ten moment do startu w Premiership są gotowe dwie drużyny – Leicester Lions oraz King’s Lynn Stars. Pewne zmiany zachodzą w strukturach Belle Vue, a do tego Sheffield nie mają nowego właściciela. Ipswich Witches trafiają do grona klubów bez promotora, a nawet nie mamy pojęcia o ostatecznym rozmiarze. Fakt desperacji niech podniesie to, że o powrót pytano… Peterborough Panthers. Brytyjski żużel przechodzi kolejny etap kryzysu. Jeżeli nikt nie pomoże w tym momencie, dyscyplina stanie się jeszcze bardziej niszowa.
Robert Lambert (B), Emil Sajfutdinow (Ż)Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!