Oskar Paluch zakończył Memoriał Edwarda Jancarza na czwartej pozycji. Pomimo bardzo dobrego występu, może mieć jednak niedosyt.
Memoriał Edwarda Jancarza zainaugurował sezon żużlowy w Gorzowie. Triumfatorem tej imprezy został nowy żużlowiec miejscowej drużyny – Jack Holder. Na podium stali również Andrzej Lebiediew oraz Mathias Pollestad. Czwarty do mety w wyścigu finałowym dojechał Oskar Paluch. Największą sensacją zawodów zdecydowanie był drugi półfinał, gdzie odpadł Bartosz Zmarzlik.
Pokonał mistrza świata
Oskar Paluch to wielki talent gorzowskiego żużla. Jeszcze kilka lat temu przez wielu był uważany za następcę Bartosza Zmarzlika. Jego kariera jednak nie wystrzeliła w górę, tak jak to miało miejsce w przypadku aktualnego mistrza świata, choć z każdym sezonem notuje progres i staje się coraz ważniejszym punktem swojej drużyny.
W piątkowym Memoriale po raz pierwszy przyjechał przed żużlowcem Orlen Oil Motoru Lublin i to w jakim stylu! 19-latek w biegu półfinałowym wykazał się fenomenalną obroną na przestrzeni całego wyścigu przed najlepszym żużlowcem na świecie. Zmarzlik pomimo usilnych starań musiał uznać wyższość młodszego kolegi.
– Jeszcze nie miałem okazji z Bartkiem (Zmarzlikiem – dop. red.) wygrać, więc na pewno zapamiętam ten moment. – mówił Paluch dla radiogorzow.pl
Niedosyt po finale
Po fantastycznym występie w półfinale przyszedł czas na finał, a tam już nie było tak dobrze. Oskar Paluch przyjechał do mety na ostatniej pozycji za Jackiem Holderem, Andrzejem Lebiediewem oraz Mathiasem Pollestadem. Zawody ostatecznie skończył na czwartym miejscu, pomimo rewelacyjnego rezultatu i 13 punktów w swoim dorobku.
– Nie ukrywam, że bardzo boli to czwarte miejsce. Dla każdego sportowca jest najgorsze, ale pewnie jak ochłonę to koniec końców ten wynik jest bardzo dobry. Szkoda, że nie stałem na podium. Całe zawody układały się po mojej myśli, więc oczekiwałem czegoś więcej. – przyznał.
Inauguracja na ciężkim terenie
Gezet Stal Gorzów zainauguruje sezon 2026 PGE Ekstraligi od wyjazdu na wymagający teren. Ich rywalem w pierwszej kolejce w niedzielę, 12 kwietnia będzie Bayersystem GKM Grudziądz. Faworytem zdecydowanie będą gospodarze, którzy mają zupełnie inne cele na tegoroczne rozgrywki w porównaniu do „Stalowców”.
Podopieczni Piotra Palucha w ramach przygotowań do ligowego ścigania odbyli już dwa sparingi. Oba przeciwko drużynie Stelmet Falubazu Zielona Góra zostały wygrane. To bardzo optymistyczny prognostyk dla gorzowskich kibiców. Szczególnie może imponować forma nowego nabytka klubu – Jacka Holdera, ale także młodzieży.
Oskar PaluchAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!