Pierwsza minuta meczu rzadko decyduje o miejscu zawodnika w encyklopedii futbolu, choć historia zna wyjątki obalające tę regułę bez ostrzeżenia. Matías Galarza stworzył właśnie taki wyjątek: gol w 64. sekundzie spotkania fazy grupowej mistrzostw świata zaskoczył kibiców, komentatorów i samych rywali jednocześnie.