W czwartkowym starciu w Bydgoszczy pierwszy raz jako podstawowy junior Polonii Piła wystąpił Emil Maroszek. Żużlowiec był zadowolony ze swojej postawy, choć zespół wysoko przegrał z faworytem Metalkas 2. Ekstraligi.
Emil Maroszek sezon 2026 miał spędzić w barwach Polonii Piła. Żużlowiec będący wychowankiem Abramczyk Polonii Bydgoszcz został wypożyczony, aby mógł zbierać kolejne doświadczenie. Tegoroczna kampania nie potoczyła się jednak tak, jak sam zainteresowany by chciał. W czwartek pierwszy raz dostał on szansę w roli podstawowego juniora.
Od początku sezonu podstawową parę młodzieżowców pilskiej drużyny tworzyli Tobiasz Jakub Musielak oraz Kacper Teska. Miejsca brakowało natomiast dla Maroszka, który nie miał tym samym zbyt wielu okazji do startów w lidze. 17-latek brał udział w pojedynczych biegach, jednak nie dostawał on szans jako podstawowy junior. To zmieniło się na mecz w Bydgoszczy, a Polonia Piła postanowiła dać szansę młodemu zawodnikowi.
Wprawdzie ekipa z Piły poniosła sromotną klęskę, przegrywając z faworytem Metalkas 2. Ekstraligi różnicą aż 40 punktów. Maroszek pokazał, że może zdobywać punkty, kończąc spotkanie z dorobkiem 3 „oczek”. Mimo wysokiej porażki po zawodach junior był naprawdę zadowolony ze swojej postawy.
– Wiadomo, pierwszy raz w tym sezonie wyjechałem jako junior, czyli rola, którą powinienem pełnić teoretycznie od początku tego sezonu. Wynik patrząc na to, ja przeciwko jakiej drużynie jechaliśmy i jak trudny jest to teren i uwzględniając jak nasi chłopacy sobie poradzili, no to ja jestem z siebie zadowolony. Mimo wszystko wiadomo, mogło to wyglądać jeszcze ciut lepiej, ale wstydu nie ma – mówił w rozmowie z klubowymi mediami.
W sobotę Polonia Piła zmierzy się z Dakar Development Stalą Rzeszów w wyjazdowym starciu w ramach Metalkas 2. Ekstraligi. Paweł Piskorz w awizowanym zestawieniu swojej drużyny nie zdecydował się postawić na młodego zawodnika wypożyczonego z Bydgoszczy. Być może jednak dobra postawa w czwartkowym spotkaniu sprawi, że Emil Maroszek znajdzie się jednak w składzie swojej drużyny.
Aby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!