Podczas spotkania towarzyskiego pomiędzy drużynami z Zielonej Góry i Torunia doszło do źle wyglądającego wypadku. Karetka zabrała juniora gości do szpitala.
Do groźnej sytuacji doszło podczas spotkania towarzyskiego pomiędzy Stelmet Falubazem Zielona Góra a Pres Grupą Deweloperską Toruń. Wyścig dziesiąty zakończył się przedwcześnie ze względu na wypadek, w którym udział brali Antoni Kawczyński i Mitchell McDiarmid. Po wypadku do obu zawodników wyjechała karetka. Po krótkiej przerwie Australijczyk został dopuszczony do dalszych startów. Jednak junior Drużynowego Mistrza Polski nie miał tyle szczęścia.
Antonii Kawczyński niezdolny do dalszej jazdy
Do sytuacji doszło w dziesiątym biegu zawodów. Wszystko zapoczątkował kontakt pomiędzy Kawczyńskim a Przemysławem Pawlickim. W to wszystko został jeszcze wciągnięty Australijczyk Mitchell McDiarmid. Natychmiast do zawodników wyjechała karetka.
Po wypadku lekarz zawodów stwierdził, że Antonii Kawczyński nie jest zdolny do dalszej jazdy. Junior z Torunia nie był w stanie kontynuować sparingu z Falubazem. Karetka pojechała z nim do szpitala. Wstępnie mówi się o potencjalnym urazie obojczyka. Teraz należy uzbroić się w cierpliwość i wyczekiwać szczegółowych komunikatów ze strony klubu lub samego zawodnika.
Karetka na stadionie w Zielonej Górze
Fot. Michał KliszczAby nie przegapić najciekawszych artykułów kliknij obserwuj speedwaynews.pl na Google News
Obserwuj nas!